Epilog do pieśni

<<< Dane tekstu >>>
Autor Emanuel Geibel
Tytuł Epilog do pieśni
Pochodzenie Antologia poetów obcych
Data wydania 1882
Wydawnictwo H. Altenberg
Drukarz F. A. Brockhaus
Miejsce wyd. Lwów
Tłumacz Adam Pajgert
Źródło Skany na Commons
Inne Cała antologia
Pobierz jako: Pobierz Cała antologia jako ePub Pobierz Cała antologia jako PDF Pobierz Cała antologia jako MOBI
Indeks stron
EPILOG DO PIEŚNI.
(Z GEIBLA.)

Górą i dołem szedłem po świecie,
Uszedłem nie jedną milę.
Szedłem tak długo — że chciałbym przecie,
Spocząć już, choćby na chwilę.

Ale o kącik gdzie zakołaczę,
Wnet mnie od wrót niegościnnych
Odegna słowo: — „A ty tu zaczem,
Człowiecze zwyczajów innych!

Śród nas urzędu nie zyskasz sobie,
Cechom cię nikt nie poleci;
Świat już ma rozum — światu w tej dobie
Już niepotrzebni poeci!“

Choć światu pieśni już niepotrzebne
Ja ich się wyrzec nie mogę!
To moje gwiazdy, światła naniebne,
Co życia złocą mi drogę!

One powietrzem, one mi światem,
Niemi oddycham i żyję:
One niezwiędłym dla mnie róż kwiatem,
Zkąd duch mój wieczną woń pije.


One mi majem, gdy wiatr jesienny
Drzew nagą potrząsa skronią;
One w zimowej nocy bezsennéj,
Słowików chórem mi dzwonią.

I gdybym bez nich miał wiosny przyście,
Lub bez nich znawet znać miłość:
Mnie roskosz smutkiem byłaby iście,
Mnie w blaskach, ciemna zawiłość,

A gdy mnie kiedy zechcą porzucić,
To legnę w grobowej cieśni:
I wprzód się z martwych nie dam ocucić,
Aż do mnie wrócą me pieśni.

Adam Pajgert.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Emanuel Geibel i tłumacza: Adam Pajgert.