Na panów, oskarżając ich o niedbałość ojczyzny

<<< Dane tekstu >>>
Autor Wacław Potocki
Tytuł Na panów, oskarżając ich o niedbałość ojczyzny
Pochodzenie Klejnoty poezji staropolskiej
Redaktor Gustaw Bolesław Baumfeld
Wydawca Towarzystwo Wydawnicze w Warszawie
Data wyd. 1919
Druk Drukarnia Naukowa
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cała antologia
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
WACŁAW POTOCKI.
NA PANÓW,
OSKARŻAJĄC ICH O NIEDBAŁOŚĆ OJCZYZNY.

Nie pisać, ale każdemu plwać w oczy
Z takich wyrodków nieszczęśliwych trzeba,
Kto tak ospały, kto tak nie ochoczy,
Kto sławę w sobie przodków swych zagrzeba....
Wstydźcież się, baby, trzebienie i karły,
Chwalebnych przodków, jeśli nie kościołów,
Jeśli nie sąsiad, co oczy rozdarli,
Jeśli nie smutnej ojczyzny popiołów!
Czemuż na palcach nosicie sygnety?
Czemuż po ścianach malujecie herby?
Gdy: kufle wasza cecha i kalety,
Kiedyście z synów stali się pasierby!
Śmielsze gdzieindziej rodzą się kobiety....
Co rok pięćdziesiąt tysięcy intraty
Z starostwa i z królewskiego ina grodu,
A wżdy tak skąpy, zły i żydowaty,
Że na hajduków zanikowych dochodu
Żebrze, na swoje garnąc go prywaty, —
Choć cnotliwego bezbożny syn rodu....
W wojsku ani sam ani ma żołnierza.
O świat! o ludzie! Ni z mięsa ni z pierza!....
Każ, królu, na te brzydkie niewieściuchy,
Jako Bolesław jednemu wyrządził,
Robić z lękliwych zająców kożuchy....
Lecz, gdybyś wszytkie chciał przyodziać tchórze,
Słać po zająców trzebaby za morze....
Odpuśćcież, że tak piszę do was śmiele,
Ani sarkazmem mego czcijcie wiersza,
Poecie w księdze, a księdzu w kościele
Prawdą kłuć oczy słuchaczom — nie pierwsza.

(Około 1670 r.)[1]





  1. Na panów, oskarżając ich o niedbałość ojczyzny.
    Trzebienie — t. j. eunuchy: co oczy rozdarli — co patrzą na was szeroko otwartemi oczami: kalety — trzosy: ani sarkazmem mego czcijcie wiersza — nie nazywajcie mego wiersza sarkastycznym (złośliwym).





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Wacław Potocki.