Pan bocian i sroka

Antoni Kucharczyk

Pan bocian we fraku wrócił z zagranicy,
Spacerował sobie po łanie pszenicy.
Ujrzała go sroka,
Leci do potoka,
Skrzeczy do bociana:

— Witam jaśnie pana!
Jak zdróweczko służy?
Jaśnie pani zdrowa po długiej podróży?
Widać, jaśnie panu zagranica zbrzydła,
Kiedy, by powrócić, nie żałował skrzydła?!

Na to ironiczne sroki zapytanie
Bocian odpowiedział:
— Głupie twe gadanie!
Nie zbrzydły mi wcale
kraje zagraniczne:
Błota, bagna, Bady
— nie tak jak tu śliczne.

Przez to powróciłem z dalekiego wschodu,
Bo mi wypadało zdechnąć tam od głodu!
Jak tutaj przez lato utyję, odżywię,
To znów zagranicę sobą uszczęśliwię...

Wieleż takich, jak bocianów,
Mamy w Polsce jasnych panów!




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Antoni Kucharczyk.