Strona:PL Platona Apologia Sokratesa Kryton.pdf/65: Różnice pomiędzy wersjami

m
bot poprawia formatowanie
m (bot poprawia formatowanie)
Treść strony (załączany fragment):Treść strony (załączany fragment):
Linia 1: Linia 1:
{{pk|pozo|staniesz}}? — Przecież przyjaciele twoi starać się o nie będą! — Więc starać się o nie będą, jeżeli do Tessalii pójdziesz, a jeśli do Hadesu, już starać się nie będą? Myśleć przynajmniej wypada, że będą, jeżeli jakąkolwiek wartość mają ci, którzy twoimi przyjaciółmi się mienią. Więc zostań posłusznym, Sokratesie, nam, twoim żywicielom, i nie ceń wyżej dzieci ani życia ani innego niczego nad sprawiedliwość, abyś do Hadesu przyszedłszy, mógł się bronić tem wszystkiem przed władcami tam panującymi — bo ani tutaj postępowanie tamto nie zdaje się dla ciebie dobrem i sprawiedliwem i bogobojnem, ani dla żadnego z twoich przyjaciół, i kiedy tam przyjdziesz, dobrem nie będzie! A teraz, jeżeli umierasz, to umierasz pokrzywdzony nie przez nas, prawa, ale przez ludzi. Jeżeli zaś ujdziesz stąd, niesprawiedliwością i złością odpłaciwszy się tak sromotnie przez złamanie ugody i układów z nami i przez dopuszczenie się niegodziwości na tych, którymby się to najmniej należało — bo na sobie samym i na przyjaciołach i na ojczyźnie i na nas — my gniewać się na ciebie będziemy za życia, a tam nie przyjmą cię łaskawie bracia nasi, prawa w Hadesie rządzące, wiedząc, żeś się targnął na zniweczenie nas także, o ile to w twojej było mocy. Niechaj cię zatem nie namówi Kryton, byś uczynił raczej to, co on radzi, niż to, co my radzimy!« — Takie słowa, kochany mój Krytonie, zda mi się słyszeć — wiedz to dobrze — podobnie jak korybantom<ref>Tak nazywali się kapłani Frygijskiej bogini Kybele, której uroczystości obchodzono wśród szalonych tańców i muzyki najhałaśliwszej. Oszołomionym długo jeszcze potem muzyka ta w uszach dźwięczała.</ref> szalejącym zdaje się, że słyszą flety, i we mnie słów tych odgłos brzmi i sprawia, że czego innego słuchać nie mogę. Bądź zatem przekonany, że co do zdania mego teraźniejszego przynajmniej,
+
{{pk|pozo|staniesz}}? — Przecież przyjaciele twoi starać się o nie będą! — Więc starać się o nie będą, jeżeli do Tessalii pójdziesz, a jeśli do Hadesu, już starać się nie będą? Myśleć przynajmniej wypada, że będą, jeżeli jakąkolwiek wartość mają ci, którzy twoimi przyjaciółmi się mienią. Więc zostań posłusznym, Sokratesie, nam, twoim żywicielom, i nie ceń wyżej dzieci ani życia ani innego niczego nad sprawiedliwość, abyś do Hadesu przyszedłszy, mógł się bronić tem wszystkiem przed władcami tam panującymi — bo ani tutaj postępowanie tamto nie zdaje się dla ciebie dobrem i sprawiedliwem i bogobojnem, ani dla żadnego z twoich przyjaciół, i kiedy tam przyjdziesz, dobrem nie będzie! A teraz, jeżeli umierasz, to umierasz pokrzywdzony nie przez nas, prawa, ale przez ludzi. Jeżeli zaś ujdziesz stąd, niesprawiedliwością i złością odpłaciwszy się tak sromotnie przez złamanie ugody i układów z nami i przez dopuszczenie się niegodziwości na tych, którymby się to najmniej należało — bo na sobie samym i na przyjaciołach i na ojczyźnie i na nas — my gniewać się na ciebie będziemy za życia, a tam nie przyjmą cię łaskawie bracia nasi, prawa w Hadesie rządzące, wiedząc, żeś się targnął na zniweczenie nas także, o ile to w twojej było mocy. Niechaj cię zatem nie namówi Kryton, byś uczynił raczej to, co on radzi, niż to, co my radzimy!«&#32;— Takie słowa, kochany mój Krytonie, zda mi się słyszeć — wiedz to dobrze — podobnie jak korybantom<ref>Tak nazywali się kapłani Frygijskiej bogini Kybele, której uroczystości obchodzono wśród szalonych tańców i muzyki najhałaśliwszej. Oszołomionym długo jeszcze potem muzyka ta w uszach dźwięczała.</ref> szalejącym zdaje się, że słyszą flety, i we mnie słów tych odgłos brzmi i sprawia, że czego innego słuchać nie mogę. Bądź zatem przekonany, że co do zdania mego teraźniejszego przynajmniej,