Strona:PL Doyle - Ezaw i Jakób.pdf/33: Różnice pomiędzy wersjami

(dr.)
Status stronyStatus strony
-
Przepisana
+
Skorygowana
Treść strony (załączany fragment):Treść strony (załączany fragment):
Linia 1: Linia 1:
spodyni była chora. Posłano więc po lekarza do najbliższego miasteczka, do Mackleton, ale lekarz przybył dopiero rano, ponieważ musiał przez noc czuwać przy innym chorym. Wskutek tego służba w gospodzie i rodzina chorej gospodyni nie spali przez całą noc, czekając na jego przybycie; co chwilę ten lub ów wychodził przed dom i patrzył na drogę, czy lekarz nie przyjeżdża. Oświadczają oni, że nie widzieli, aby ktośkolwiek przechodził drogą w ciągu nocy.<br>
+
{{pk|go|spodyni}} była chora. Posłano więc po lekarza do najbliższego miasteczka, do Mackleton, ale lekarz przybył dopiero rano, ponieważ musiał przez noc czuwać przy innym chorym. Wskutek tego służba w gospodzie i rodzina chorej gospodyni nie spali przez całą noc, czekając na jego przybycie; co chwilę ten lub ów wychodził przed dom i patrzył na drogę, czy lekarz nie przyjeżdża. Oświadczają oni, że nie widzieli, aby ktośkolwiek przechodził drogą w ciągu nocy.<br>
 
{{tab}}Jeżeli świadectwo ich można uważać za wiarogodne, w takim razie moglibyśmy szczęśliwie wykluczyć z naszego śledztwa i tę część drogi, czyli innemi słowy oprzeć się na tem {{Korekta|przekonaniu czyli innemi słowy oprzeć się na tem przekonaniu,|przekonaniu,}} że uciekający wogóle nie poszli drogą bitą.<br>
 
{{tab}}Jeżeli świadectwo ich można uważać za wiarogodne, w takim razie moglibyśmy szczęśliwie wykluczyć z naszego śledztwa i tę część drogi, czyli innemi słowy oprzeć się na tem {{Korekta|przekonaniu czyli innemi słowy oprzeć się na tem przekonaniu,|przekonaniu,}} że uciekający wogóle nie poszli drogą bitą.<br>
 
{{tab}}— No, a jakże wytłómaczyć kwestyę roweru — wtrąciłem.<br>
 
{{tab}}— No, a jakże wytłómaczyć kwestyę roweru — wtrąciłem.<br>
 
{{tab}}— Oczywiście, pytanie to musi się nasunąć i zaraz się nim zajmiemy. Ale przedewszystkiem rozumujmy dalej w rozpoczętym kierunku.<br>
 
{{tab}}— Oczywiście, pytanie to musi się nasunąć i zaraz się nim zajmiemy. Ale przedewszystkiem rozumujmy dalej w rozpoczętym kierunku.<br>
 
{{tab}}Skoro więc zbiegowie nie poszli rządowym traktem, musieli przeciąć teren na południe, lub na północ od zakładu wychowawczego.<br>
 
{{tab}}Skoro więc zbiegowie nie poszli rządowym traktem, musieli przeciąć teren na południe, lub na północ od zakładu wychowawczego.<br>
{{tab}}To nie ulega wątpliwości. Rozważmy więc kolejno oba możliwe wypadki. Na południe od domu znajduje się, jak widzisz, wielki szmat ziemi uprawnej, pociętej miedzami na drobne części, otoczone tu i ówdzie kamiennem oparkanieniem. Przyznaję, że przejechać tędy rowerem nie można; wynika stąd, że tę myśl trzeba z zu-
+
{{tab}}To nie ulega wątpliwości. Rozważmy więc kolejno oba możliwe wypadki. Na południe od domu znajduje się, jak widzisz, wielki szmat ziemi uprawnej, pociętej miedzami na drobne części, otoczone tu i ówdzie kamiennem oparkanieniem. Przyznaję, że przejechać tędy rowerem nie można; wynika stąd, że tę myśl trzeba z {{pp|zu|pełnie}}
27 740

edycji