Strona:PL Teodor Jeske-Choiński Ostatni Rzymianie Tom I.djvu/139: Różnice pomiędzy wersjami

m
 
Status stronyStatus strony
-
Skorygowana
+
Uwierzytelniona
Treść strony (załączany fragment):Treść strony (załączany fragment):
Linia 1: Linia 1:
{{tab}}Zwrócił się do prefekta w nadziei, że nakłoni go do odwołania pogrzebu, a chytry poganin, uczynił go posłusznem narzędziem bałwochwalców. Bo nie było innego wyjścia.<br />
+
{{tab}}Zwrócił się do prefekta w nadziei, że nakłoni go do odwołania pogrzebu, a chytry poganin, uczynił go posłusznem narzędziem bałwochwalców. Bo nie było innego wyjścia.<br>
{{tab}}Nie chcąc narazić wojska imperatora na klęskę w walce z motłochem, trzeba zasłonić wrogów prawdziwego Boga przeciw słusznemu gniewowi chrześcian. Tak mało potrzeba w większych miastach do rozdmuchania płomieni nienawiści... Wystarcza kilka słów obelżywych, garść rzuconych kamieni, jakiś nierozważny wykrzyknik... A rząd chrześciański nie powinien stracić uroku w oczach tłumów, jeżeli chce zamysły swoje skutecznie przeprowadzić...<br />
+
{{tab}}Nie chcąc narazić wojska imperatora na klęskę w walce z motłochem, trzeba zasłonić wrogów prawdziwego Boga przeciw słusznemu gniewowi chrześcian. Tak mało potrzeba w większych miastach do rozdmuchania płomieni nienawiści... Wystarcza kilka słów obelżywych, garść rzuconych kamieni, jakiś nierozważny wykrzyknik... A rząd chrześciański nie powinien stracić uroku w oczach tłumów, jeżeli chce zamysły swoje skutecznie przeprowadzić...<br>
{{tab}}Wszystko to rozważył wojewoda. Wiedział, że musi tym razem uledz przebiegłości pogan, a ta świadomość niemocy upokarzała jego dumę żołnierską.<br />
+
{{tab}}Wszystko to rozważył wojewoda. Wiedział, że musi tym razem uledz przebiegłości pogan, a ta świadomość niemocy upokarzała jego dumę żołnierską.<br>
{{tab}}Gdyby się nie wstydził przechodniów, byłby krzyczał. Tak go wściekłość rozpierała.<br />
+
{{tab}}Gdyby się nie wstydził przechodniów, byłby krzyczał. Tak go wściekłość rozpierała.<br>
{{tab}}Potrzebując gwałtownego ruchu, uderzał konia piętami po bokach. Zdumione zwierzę stawało dęba, wierzgało tylnemi nogami, a on bił je pięścią po łbie. Pokryty pianą i kurzem, chrapiąc i parskając, zatrzymał się wspaniały ogier hiszpański przed domem Augusta.<br />
+
{{tab}}Potrzebując gwałtownego ruchu, uderzał konia piętami po bokach. Zdumione zwierzę stawało dęba, wierzgało tylnemi nogami, a on bił je pięścią po łbie. Pokryty pianą i kurzem, chrapiąc i parskając, zatrzymał się wspaniały ogier hiszpański przed domem Augusta.<br>
{{tab}}Czterech pieszych żołnierzów z monogramami chrześciańskiemi na szyszakach, trzymało straż przed portykiem, na którym powiewał sztandar z portretami Teodozyusza i Walentyniana.<br />
+
{{tab}}Czterech pieszych żołnierzów z monogramami chrześciańskiemi na szyszakach, trzymało straż przed portykiem, na którym powiewał sztandar z portretami Teodozyusza i Walentyniana.<br>
{{tab}}— Przeprowadzić konia i wytrzeć go dobrze z potu — rozkazał wojewoda odźwiernemu.<br />
+
{{tab}}— Przeprowadzić konia i wytrzeć go dobrze z potu — rozkazał wojewoda odźwiernemu.<br>
24 950

edycji