Strona:Juliusz Verne-Podróż do Bieguna Północnego cz.1.djvu/316: Różnice pomiędzy wersjami

m
Robot automatycznie zamienia tekst (-­ +)
(nowa strona)
 
m (Robot automatycznie zamienia tekst (-­ +))
Treść strony (załączany fragment):Treść strony (załączany fragment):
Linia 1: Linia 1:
 
{{tab}}— Nigdy mówił kapitan z coraz większą siłą, nie! nigdy na to nie zezwolę. Jeśli chcą, niech mi wymówią posłuszeństwo.<br />
 
{{tab}}— Nigdy mówił kapitan z coraz większą siłą, nie! nigdy na to nie zezwolę. Jeśli chcą, niech mi wymówią posłuszeństwo.<br />
 
{{tab}}W taki sposób dał ludziom swoim swobodę działania. Johnson i Bell rzucili się na pomost. Hatteras słyszał jak drzewo jego brygu trzeszczało pod uderzeniami siekiery. Płakał.<br />
 
{{tab}}W taki sposób dał ludziom swoim swobodę działania. Johnson i Bell rzucili się na pomost. Hatteras słyszał jak drzewo jego brygu trzeszczało pod uderzeniami siekiery. Płakał.<br />
{{tab}}Było to właśnie w dzień Bożego Narodzenia, który jest w Anglii świętem rodzinnem, wieczorem zebrań i wesołych zabaw dla dzieci. Z jakąż goryczą cisnął się do wspomnienia, obraz dzieci otaczających zielone drzewka. Któż sobie nie przypomniał tych długich kawałków wołowiny pieczonej, dostarczonej przez zwierzęta umyślnie na ten dzień tuczone; tych tortów, ciastek i wszelkich przypraw, nagromadzonych tego uroczystego dnia dla wszystkich Anglików? A tutaj boleść, rozpacz, ostatnia nędza; zamiast choinki, kawałki drzewa odrąbane z okrętu zapędzonego w najod­leglejsze krańce strefy lodowatej!<br />
+
{{tab}}Było to właśnie w dzień Bożego Narodzenia, który jest w Anglii świętem rodzinnem, wieczorem zebrań i wesołych zabaw dla dzieci. Z jakąż goryczą cisnął się do wspomnienia, obraz dzieci otaczających zielone drzewka. Któż sobie nie przypomniał tych długich kawałków wołowiny pieczonej, dostarczonej przez zwierzęta umyślnie na ten dzień tuczone; tych tortów, ciastek i wszelkich przypraw, nagromadzonych tego uroczystego dnia dla wszystkich Anglików? A tutaj boleść, rozpacz, ostatnia nędza; zamiast choinki, kawałki drzewa odrąbane z okrętu zapędzonego w najodleglejsze krańce strefy lodowatej!<br />
 
{{tab}}Tymczasem pod wpływem ożywczego ognia, umysły majtków odzyskały siłę i rzeźwość; gorąca herbata i kawa zrobiły resztę; nadzieja, tak łatwy znajdująca przystęp do duszy człowieka, ożywiła nieszczęsną gromadkę. W takich to okolicznościach zakończył się ów zgubny rok 1860,
 
{{tab}}Tymczasem pod wpływem ożywczego ognia, umysły majtków odzyskały siłę i rzeźwość; gorąca herbata i kawa zrobiły resztę; nadzieja, tak łatwy znajdująca przystęp do duszy człowieka, ożywiła nieszczęsną gromadkę. W takich to okolicznościach zakończył się ów zgubny rok 1860,