Dyskusja indeksu:PL Biblia Krolowej Zofii.djvu/OCR: Różnice pomiędzy wersjami

m
-3
m (-1)
m (-3)
== Tekst Biblii ==
 
 
zmoka, weszmyesz w r{{ø}}k{{ø}} sw{{ø}} y rzeczesz k nyemu: Pan bog szydowsky posiał my{{ø}} k tobye rzek{{ø}}cz: Puszcz lyud moy, acz my’ offyemge na puszczy. asz dot{{ø}}{{ø}}d slyszecz yesz nye chczyal. Tocz przeto mowy pan: W teem wswyesz,, ysze gesm ya pan. Ia uderz{{ø}} pr{{ø}}tem, ktorysz w r{{ø}}cze mey gest, wod{{ø}}{{ø}} rzeczn{{ø}}, obroczy sze w krew, a rybi, które s{{ø}} w nyey, semr{{ø}}{{ø}}, a zagnoy{{ø}} sze wody, a zemr{{ø}} Egipsczy pyy{{ø}}cz wod{{ø}} rzeczn{{ø}}. I opy{{ø}}cz rzeczye pan ku Moyszeszowy: Rzeczy ku Aaronowy: Węszmy pr{{ø}}{{ø}}t, a wszczy{{ø}}- gny r{{ø}}k{{ø}}{{ø}} sw{{ø}}{{ø}} nad wody Egipskye, a na gich rzeky y potoky, a nad ge- szora y wszitky tonye wrodne, aby’ sze obroczyli w krew. a b{{ø}}{{ø}}dz we wszey szemy Egipskyey tako w drzewyanich ssz{{ø}}dzech, yako w kamyennich. I uczynylasta tako Moyszesz a Aaron, iakosz bil przykazał pau. A podzwy- gnow* pr{{ø}}{{ø}}t, uderzył w wod{{ø}}{{ø}} rzeczn{{ø}}{{ø}} przed Ffaraonem y przed slugamy gego. a ona sze obroczyla w krew, a ryby które bili w rzecze zmarły s{{ø}}{{ø}}, a zagnogyly szy{{ø}} rzeky, a nye mogły Egipsczy wodi rzeczney py cz. Y bila gest krew we wszey szemy Egipskyey. Y uczynyly takyesz czarownyczy E- gipsczy swymy czary. I zatwyrdzy szy{{ø}} szercze Ffaraonowo, a nye chczyal pu- szczycz lyuda any gick slyszecz, yako bog bil przykazał. A obroczyw sze, y szedł gest do domu swego, any przy- 27 loszil swego szercza tesz w t{{ø}}{{ø}} cliwy- ly{{ø}}. Potem kopali wszitczy Egipsczy około rzeky wodi, abi pyły. bo s{{ø}}{{ø}} nye
mogl* pycz wodi rzeczney. Y napelnyly szy{{ø}} s{{ø}}{{ø}} szedm dny, potem gdisz bil zaraszyl pan rzekyr.
VIII.
rzeki gest pan ku Moyszeszowy rzek{{ø}}cz: Wnydzy ku Ffaraonowy a rzeczy gemu: Tocz rzeki pan: Puszcz lyud moy, acz my offyemge. A pakly nye b{{ø}}dzesz ckczyecz wipuszczycz, tocz ya zarasz{{ø}}{{ø}} wszidky krage twe szabamy, y wirzucz{{ø}}{{ø}} rzeky szabi z szyeby(<), ktoreszto wlaz{{ø}}{{ø}} a wuiyd{{ø}}{{ø}} do domu twego, a w komor{{ø}} a w losze twe, a na tw{{ø}}{{ø}} poszczyel{{ø}}{{ø}}, a w domi sług twich, a y myedzi lyud twoy a ogny- ska twe y na twe karmye. y k tobye y k lyudu twemu y ku wszem slugam twym wnydóó szaby. Y rzeki gest pan ku Moyszeszowy: Rzeczy ku Aaronowy: Wsczy{{ø}}gny r{{ø}}k{{ø}}{{ø}} sw{{ø}} nad rze- kamy y nad potoky y nad bagny, a wywyedz szaby na szemy{{ø}} Egipsk{{ø}}{{ø}}. A wzczy{{ø}}gn{{ø}}{{ø}}l gest Aaron r{{ø}}k{{ø}} nad wody Egipskye, y wiszly szaby a przykryli s{{ø}} szemy{{ø}}{{ø}} Egipsk{{ø}}{{ø}}. Y uczynyly opy{{ø}}{{ø}}cz czarnokszy{{ø}}sznyczy przes swee czari takesz, y wiwyod{{ø}}{{ø}} szabi na szemy{{ø}} Egipsk{{ø}}{{ø}}. Zawoła opy{{ø}}{{ø}}cz Ffarao Moyszesza a Aarona, y rzecze gyma: Proszczye pana, acz. oddały szabi ode mnye a od lyuda mego. a pu- szczy{{ø}}cz lud, abi obyetowely panu. Y rzecze Moyszesz ku Ffaraonowy: Ustaw my czasz, gdi modlycz sze b{{ø}}d{{ø}}{{ø}} za czy{{ø}} panu y za slugy twe y za lud twoy, aby były odegnani szabi od czyebye y od domu twego y od sług twich
y od Iuda twego, a gedno abi w rzecze ostali. Ktorysz otpowyedzal: Za yutra. Tedi Moyszesz: Podług słowa, rzecze, twego uczyny{{ø}}, abi wyeedzal, ysze nye gest yako pan bog nassz, abi odeszli szabi od czyebye y od domu twego y od sług twich, a telko* w rzecze ostan{{ø}}{{ø}}. Y wiszly sz{{ø}} precz od Ffaraono* Moyszesz a Aaron. Y wolał gest Moyszesz ku panu o szlyub szab, gensze szlub smowyl bil z Ffaraonem. A uczynyl gest pan podlya słowa Moy- szeszowa, y zmarli s{{ø}}{{ø}} szabi z domow, z szemye y s pool. A zgromadzyly s{{ø}}{{ø}} ge na besmyame kupy, y rozgnoyla sze szemya. A wydz{{ø}}{{ø}}dz opy{{ø}}cz Ffarao, ysze mu bilo dano otpoczynyenye, obczy{{ø}}szy szercze swe y nye upo 11 słucha gich, yakoosz bil pan przykazał. Y rzeczye pan ku Moyszeszowy: Mow ku Aaronowy: Wzczy{{ø}}gny pr{{ø}}{{ø}}t swoy a uderz w proch szemsky, acz b{{ø}}{{ø}}d{{ø}}{{ø}} ploszczycze po wszey sze- mi Egipskyey. y uczynyly tak. Ywzczy{{ø}}- gn{{ø}}{{ø}}l Aaron r{{ø}}k{{ø}}{{ø}} sw{{ø}} pr{{ø}}{{ø}}t dzer- sz{{ø}}{{ø}}cz, y uderzy proch szemsky. y zdze- laly sze ploszczycze w ludzech y w dobitku, tako ysze wszitek proch szemsky obroczyl sze gest w ploszczycze po wszey szemy Egipskyey. Y uczynyly takyesz czarnokszy{{ø}}snyczy zswy- my czary, abi wiwyedli ploszczycze. y nye mogły s{{ø}}{{ø}}. Y bik ploszczycze tako w ludzech, yako w dobitcze. Y rzekły s{{ø}}>(> czarownyczy ku Ffaraonowy: Palecz boszy to gest. Y zatwyrdzylo sze gest szercze Ffaraonowo y nye u- posluchal gich, yako bil pan przyka
zał. Y rzeki gest pan ku Moyszeszowy : Po wstaw na uszwyczye, stoysze przed Ffaraonem, bocz winydzye ku wmdam, y rzecz k nyemu: Tocz mowy pan: Puszcz lud moy, acz my b{{ø}}dze oflyerowacz. A pakly gego nye pu- szczysz, otocz na czy{{ø}} poszly{{ø}}, na czy{{ø}} y na tw{{ø}}{{ø}} czelyadz y na twe wszitky slugy y na twoy lud y na twe domy, wszitek plod much y miszy. A napel- nyony b{{ø}}d{{ø}}{{ø}} wszitczi domowye E- gipssczy much roslycznego płodu a* we wszey szyemy, w ktoreysze b{{ø}}d{{ø}}{{ø}}. Y uczyny{{ø}} dzywnye tego dnya w szemy Gessen, w geysze gest lud moy, abi nye bili tu muchy. Aby wyedzal, ysze ya pan w poszrzotku szemye po- losz{{ø}} roszdzelyenye myedzy ludem mim a myedzy ludem twym. A za yutra b{{ø}}dze to znamy{{ø}}. Y uczyny pan tako. y przyszła mucha przeczy{{ø}}szka w doom Ffaraono w a sług gego, a we wszich szemyach Egipskich. Skaszyla sze gest szemya od tichto much. Y powołał Ffa- raon Moyszesza a Aarona y rzecze gy- ma: Gydzyczye a offyeruyczye panu bogu waszemu w szemy teyto. Y rzeczye Moyzesz: Nye mosze tako bicz. bocz nyeluczskoszczy sze zdadz{{ø}}{{ø}} E- gipskym, b{{ø}}dzemly offyerowacz panu bogu naszemu, azaly bichmi temu, geniusz sze Egipsczy klanyay{{ø}}, przed ny- my bi nas obrzuczyli kamyenym'). Drog{{ø}}{{ø}} trzech dny mamy g i d z na puszczyk, a tu oflyerowacz b{{ø}}dzemy panu bogu naszemu, yakosz gest nam
’) Tu myśl oryginału źle zrozumiana i konstrukcya całego zdania wadliwa.
przykazał. Y rzecze Ffarao: Ya pu- . szcz{{ø}}{{ø}} wras, abyszczye offyerowraly panu bogu waszemu na puszczy, alye daley 28 nye choczczye.] Proszy{{ø}}, modlczye sze za my{{ø}}{{ø}}. Y rzecze Moyzesz: Wynyd{{ø}} od czyebye a pomodly{{ø}} sze panu. a odydzye mucha od Ffaraona y od sług gego y od lyuda gego. Alye my{{ø}} da- lyey nye chczyey o b 1 u d z o w a c z, bi nye puszczyl Iuda offyercnvacz panu. Tedi wiszedl Moyzesz od Ffaraona. modlyl sze gest panu, gensze uczynyl podług słowa gego, y ody{{ø}}{{ø}}l muchy od Ffaraona y od sług y od Iuda gego. y nye ostała ny gen a. Y zatwyrdzy sze szercze Ffaranowo* tako, ysze w ten czasz takyesz nye puszczil Iuda.
IX.
 
X rzecze opy{{ø}}{{ø}}dz pan ku Moyseszowy: Wynydzy ku Ffaraonowy, mowze gemu: Tocz rzeki pan bog zydowsky: Puszcz lud moy, acz my offyemge. A paklybi geszczye wzgardzyal a dzer- szal gy, tocz ma r{{ø}}k{{ø}}{{ø}}* b{{ø}}dzye nad twyiny poimy y nad konmy y nad o- , sly y wyelbl{{ø}}dy y woły y owczamy. moor wyelmy przeczy{{ø}}szky. A uczyny pan dzy wnye myedzy sboszym Izra- helskym a zboszym Egipskym, abi nyczs owszem nye zagyn{{ø}}lo s tego, czso przysłucha k synom Izrahelskym. Ustawyl gest pan czasz, arzk{{ø}}cz: Za yutra pan uczyny to słowo w szemy. Y uczynyl gest pan to słowo w drugy dzen, y zmarły s{{ø}}{{ø}} wszitky dobitky Egipskich, alye z dobitkow synów I- zrahelskych y szadne owszem nye za
gyn{{ø}}lo. Y posiał gest Ffarao, abi o- gly{{ø}}dano bilo. any gest czso zagyn{{ø}}lo bilo s tego, czsosz myely Izrahelsky. Zadwyrdzylo sze gest szercze Ffaraonowo, y nye puszczyl lyuda. Y rzecze pan ku Moyszeszowy a ku Aaronowy arzk{{ø}}cz: Weszmyczye pełni r{{ø}}cze po- pyola s komyna, a rosypye gy Moyszesz w nyebo przed Ffaraonem, a b{{ø}}- dzye prooch po wszey szemy Egipskyey. Albo b{{ø}}d{{ø}}{{ø}} wrzodowye a m{{ø}}cky- r z e n{{ø}}d{{ø}}te* na lyudzech y na dobitku we wszey szemy Egipskyey. A wsz{{ø}}- wszy popyola s komyna, y stalasta przed Ffaraonem. Y sun{{ø}}1 gym Moyszesz w nyebo, y uczyny{{ø}} sze rani na- d{{ø}}tich nyszytow na lyudzech y na dobitku. Any mogły czarnownyczy* stacz przed Ffaraonem a Moyszeszem przed ranamy, geszto na nich bili a po wszey szemy Egipskyey. Y zatwyrdzy pan szercze Ffaraonowy, y nye posłuchał gest gick, yakoosz gest rnowyl pan ku Moyszeszowy. Y rzeki gest pan. ku Moyzeszowy: Rano wstayn, a stoy przed Ffaraonem y rzeczy gemu: Tocz mowy pan bog szydowsky: Puszcz lud moy, acz my offyemge. Albocz w t{{ø}}{{ø}}- to ckwyly{{ø}} poszly{{ø}} wszitky swe rany nad twe rani* na twe szercze, na twe wszitky sługi y na lud twoy, abi wy- dzyal, sze my nye rownya we wszey szemy. Xynyecz (ninieć) yusz wszczy{{ø}}- gn{{ø}} r{{ø}}k{{ø}}{{ø}} swr{{ø}}, a porasz{{ø}} czy{{ø}} y lud twoy morem, a zagynyesz z szyemye. A przetoszem czy{{ø}} tak poloszyl, abich na tobye ukazał szyl{{ø}} sw{{ø}}{{ø}}. a powye- dzyano b{{ø}}dze gymy{{ø}} twe we wszey
szemy. Geszczye zadzerszawasz lud moy, a nye chczesz go puszczycz ? Tocz pu- szczy{{ø}} w t{{ø}}{{ø}}sz godzyn{{ø}} za yutraa prze- szylni a wyelyky grad, yakysz nygdi nye byl w Egipczye ode dnya, w nyem- sze gest zaloszon, asz do dzyszeyszego dnya. A przetoosz posluchay yusz nynye, poszły a zgromadź dobidczy{{ø}}- ta sw{{ø}}o* y wszitko, czszosz masz na polyu. bocz lyudzye a dobił czy{{ø}}ta y wszitko, czsosz b{{ø}}dzye na dworze na- lyeszono a nye zgromadzono s polya, spadnre na nye graad y krupy, y ze- mf{{ø}}6. Gen Szy{{ø}} bal slowra boszego s sług Ffaraonowich, kazał uczyecz slu- gam swym y dobitku do domow. a ktorysz zamyeszkaal słowo bosze, nye- chal sług swich y z dobidkyem na polyu, zmarły s{{ø}}{{ø}}. Y rzecze pan ku Moy- zeszowy: Wzczy{{ø}}gny r{{ø}}k{{ø}}{{ø}} sw{{ø}}» w nye- byosza, acz b{{ø}}dzye grad po wszey szemy Egipskyey na ludzy y na dobitek y na wszitky szyola polna w szemy Egipzkey. Y wzczy{{ø}}gn{{ø}}1 gest Moyzesz w nyebo pr{{ø}}{{ø}}t. a pan dal grom a graad a blyzkanye byesz{{ø}}cze na szemy{{ø}}. Y spuszczyl gest pan graad na Egipt y na w szitkf i szemy{{ø}} Egipsk{{ø}}{{ø}}. A grad y ogeyn (ogień) smyeszywszy sze pospołu, noszyly sze s{{ø}}{{ø}}. A tako wryely- kye, sze nygdi drzewyey nye zyawya- ly sze tako wyelikye w szemy Egipskye, yakosz gest ta wloszcz stworzona- Y zbył gest grad we wszey szemy Egipskyey wszitko, czsosz bilo na po- lyech, od czlowyeka asz do bitczy{{ø}}- czya*, y wsziczky szyola polna zbił grad, y wszelkye drzewye tey szemye
złamał. A wszakosz w szemy Gessen, gdzeszto biły synowye Izrabelsczy, grad nye padał. Y posiał Ffarao a zawoła Moyzesza a Aarona, a rzeczye k ny- ma: Zgrzeszylesm owa nynye. Pan spra- wyedlywy, alye yaa y lyud moy grzeszny. Poproszczye pana, abi przestały gromowy e boszy a gradowye, acz pu- szczy{{ø}} wasz, a nykakye tu nye osta- nyeczye wy{{ø}}czey. Rzecze | Moyszesz: 29 Gdisz winyd{{ø}} z myasta, wzezy{{ø}}gnć r{{ø}}cze swoge ku panu, a przestan{{ø}} gro mowye, a nye b{{ø}}dzye gradu wy{{ø}}czey. abi wydzaal, ysze szemya gest bosza,