Strona:Archiwum Wróblewieckie - Zeszyt III (plik mały - 1 str. na 1str. pdf-u).pdf/42

Ta strona została uwierzytelniona.


ja za życia jestem eksenterowana. Spisuje tedy srebra i wszystkie rzeczy ś. p. męża mego i taksuje wszystkie rzeczy i spisuje co jest, a czego nie masz.
Do JO. księcia JW. jenerała posłałam umyślnego do Bardyjowa[1]. Ciekawa będę responsu. O staroście Dymirskim tą pocztą nic nie mam. Jednak do tego, co moją pocztę trzyma, pisze, ze w jednej jest sytuacji.
Ja serdecznie uściskawszy, zostaję JW. Pana z serca kochającą ciotką i uniżoną sługą.

K. Kossakowska.

P. S. To mnie bardzo turbuje, że Pan Stanisław teraźniejszą pocztą do mnie ani sam nie pisze, ani jego teraźniejszy sekretarz, i jak przyjechał z Wiednia, tylko raz do mnie pisał.


12.
Krystynopol dnia 22. sierpnia 1802.

Bardzo dziękuję za doniesienie o JW. Pani Stanisławowej, że wyjeżdża do Łańcuta. Gdyby jej łaska była choć nazad powracając, aby obróciła trakt na Krystynopol, toby jej wcale nie było dalej. I samego JW. Pana Stanisława, z którym mam wiele interesów, radabym aby przyspieszył swoją bytność tu w Krystynopolu.

Ja z Warszawy nic nie mam od nikogo i nie wiem i nie wiem co się tam dzieje. U nas tu wiadomości, że księży Bernardynów i księży Bazyljanów kasują i naszych dziadów, pradziadów wyrzucać z grobów będą.

  1. Na pograniczu węgierskiem, z tamtej strony Karpat.