Strona:Biblia Gdańska wyd.1840.pdf/722

Ta strona została przepisana.


ROZDZIAŁ III.


I. Oblubienica chęć swoię ku Chrystusowi Panu oświadcza 1 — 3. II. On się iéy znaleść i do pokoiu wprowadzić dał 4. III. Ona zaś życzy, aby z nim do pokoiów niebieskich weszła 5 — 11.
Na łożu moiém w nocy szukałam tego, którego miłuie dusza moia; szukałam go, alem go nie znalazła.
2. Iuż tedy wstanę, a obieżę miasto; po rynkach i po ulicach będę szukać tego, którego miłuie dusza moia; szukałam[1] go, alem go nie znalazła.
3. Natrafili mię stróżowie, którzy chodzili po mieście; i zpytałam: Widzieliżeście tego, którego miłuie dusza moia?
II. 4. A gdym maluczko odeszła od nich, zarazem znalazła tego, którego miłuie dusza moia. Uchwyciłam się go, a nie puszczę go, aż go wprowadzę do domu matki moiéy, i do pokoiu rodzicielki moiéy.
III. 5. Poprzysięgam[2] was, córki Ieruzalemskie! przez sarny i łanie polne, abyście nie budziły ani przerywały snu miłego moiego, dokądby nie zechciał.
6. Któraż to iest, co[3] występuie z puszczy iako słupy dymu, okurzona będąc myrrą i kadzidłem droższém nad wszelaki proszek aptekarski?
7. Oto, łoże Salomonowe, około którego stoi sześćdziesiąt mocarzów z mocarzów Izraelskich.
8. Wszyscy ci trzymaią miecz, będąc wyćwiczeni do bitwy; każdy z nich ma swóy miecz przy boku swym dla strachu nocnego.
9. Pałac sobie Król Salomon wystawił z drzewa Libańskiego.
10. Słupy iego poczynił śrebrne, a pokład iego złoty, podniebienie szarłatne, a wewnątrz usłany iest miłością córek Ieruzalemskich.
11. Wynidźcie, córki Syońskie! a oglądaycie Króla Salomona w koronie, którą go ukoronowała matka iego w dzień zrękowin iego, i w dzień wesela serca iego.

ROZDZIAŁ IV.


I. Chrystus zaleca zacność kościoła swego; wysławia iego wiarę i owoce iéy 1 — 14. II. Kościół uznawaiąc, co ma od Chrystusa, sobie go przytomnego mieć żąda 15. 16.
O iakoś ty[4] piękna, przyiaciołko moia! o iakoś ty piękna! Oczy twoie[5] iako oczy gołębice między kędzierzami twymi; włosy[6] twoie iako trzoda kóz, które widać na górze Galaad.
2. Zęby twoie iako stado owiec iednakich, gdy wychodzą z kąpieli, z których każda miewa po dwoygu, a niepłodnéy niemasz między nimi.
3. Wargi twoie iako sznur karmazynowy, a wymowa twoia wdzięczna; skronie twoie między kędzierzami twymi są iako sztuka iabłka granatowego.
4. Szyia twoia iako wieża Dawidowa z obronami wystawiona, w któréy tysiąc tarczy wisi, i wszystka broń mocarzów.
5. Obie piersi[7] twoie iako dwoie bliźniąt sarnich, które się pasą między liliami;
6. Ażby się okazał ten dzień, a cienie przeminęły, wnidę na górę myrry, i na pagórek kadzidła.
7. Wszystkaś ty iest piękna, przyiaciołko moia! a zmazy[8] niemasz na tobie.
8. Póydziesz ze mną z Libanu, o oblubienico moia! ze mną z Libanu póydziesz, a poyrzysz z wierzchu góry Amana, z wierzchu góry Sanir i Hermon, z iaskiń lwich, i z gór lampartowych.
9. Uięłaś serce moie, siostro moia, oblubienico moia! uięłaś serce moie, iedném okiem twoiém, i iedném łańcuszkiem na szyi twoiéy.
10. O iakoż są ucieszne miłości twoie, siostro moia, oblubienico moia! O iako daleko zacnieysze miłości twoie, niż[9] wino, a wonność maści twoich nad wszystkie rzeczy wonne!

11. Plastrem miodu opływaią wargi twoie, oblubienico moia! miód i

  1. Pieśń. 5, 6.
  2. Pieśń. 2, 7. r. 8, 4.
  3. Pieśń. 8, 5.
  4. Pieśń. 6, 3. r. 7, 1. 6.
  5. r. 1, 15. r. 5, 11.
  6. r. 6, 2.
  7. Pieśń. 7, 3.
  8. Efez. 5, 27.
  9. Pieśń. 1, 2.