Strona:Iliada.djvu/276

Ta strona została przepisana.


„Mylisz się, niezmieszany Dyomed odpowie,        281
Nie są przyiaźni twoiéy prawicy bogowie:
Lecz ta sroga zaiadłość nie wprzód was odbiegnie,
Póki choć ieden trupem na placu nie legnie,
I krwią strasznego woyny boga nie nasyci.„[1]
To skoro wyrzekł, zaraz silny oszczep chwyci,
I rzuca na Pandara: ten celu nie zboczy,
Ręka saméy Minerwy niesie go pod oczy,
Utrafia w nos, tnie ięzyk, i zęby wybiia,
I tam wychodzi, z brodą gdzie złączona szyia.
Padł, a oręż i świetna zbroia na nim szczękły:
Tym iękiem się ogniste rumaki przelękły,
I skacząc, w tył się nagłym usunęły zwrotem,
A on z lubym na zawsze rozstał się żywotem.
By Grecy nie porwali trupa do obozu,
Z długą dzidą Enenasz wyskakuie z wozu:
Jak lew, w moc zaufany, staie nad rycerzem,
Obchodzi go i wielkim zasłania puklerzem,
A ktokolwiek się zbliża, dla wzięcia zdobyczy,
Temu zagraża śmiercią i straszliwie krzyczy.
Jednak mężny Dyomed placu nie odbieżał:
Chwycił ogromny kamień, co na ziemi leżał,
Który dzisiay dwóch ludzi, choć z naywiększą mocą
Niżeli z mieysca ruszą, dobrze się zapocą:
Lecz Dyomed podźwignął z małym bardzo trudem,
Uderzył w miejsce między biodrami i udem.[2]

  1. Dawny sposób wyrażenia wzięty z obyczaiów wieku, kiedy zwycięzcy krwi zabitego nieprzyjaciela kosztowali.
  2. W Eneidzie Turnus trudnieyszym ieszcze do dźwignienia głazem (w czém podobno przesadził Wirgiliusz) rzucił na swego przeciwnika.

    Nec plura effatus, saxum circumspicit ingens,
    Saxum antiquum ingens, campo quod forte jacebat,
    Limes agro positus, litem ut discerneret arvis.
    Vix illud lecti bis sex cervice subirent,
    Qualia nunc hominum producit corpora tellus:
    Ille manu raptum trepida torquebat in hostem,
    Altior insurgens et cursu concitus heros.

    Æn: Lib: XII. v. 896.

    „Więcéy słowa nie rzekłszy, głaz wielki postrzega,
    „Głaz wielki, dawny, który pomiędzy dziedzice
    „Leżąc w polu, ułatwiał spory o granice.
    „Ledwieby go dźwignęło naysilnieyszéy młodzi
    „Dwunastu, iakich dzisiay ziemia mężów rodzi.
    „Rycerz biegiem uniesion, i wspięty na nogi,
    „Podniósł go i zakręcił i cios rzucił srogi.