Strona:Juljusz Verne-Podróż naokoło świata w ośmdziesiąt dni.pdf/125

Ta strona została uwierzytelniona.
— 125 —

szek. Na łóżku tem było dużo śpiących podróżnych.
Ze trzydziestu gości piło w sali przy małych stolikach.
Jedni pili porter angielski, drudzy likier, wódkę lub rum.
Większość paliła fajki o wielkich cybuchach z czerwonej glinki, w których umieszczona była gałka opjum, pomięszana z esencją różaną.
Od czasu do czasu, jakiś upity palacz zwalał się z nóg, a wtedy chłopcy usługujący brali go za nogi i głowę i zanosili na łóżko. Ze dwudziestu tych opilców leżało już rzędem na łóżkach, w ostatniem stadjum nieprzytomności.
Fix i Passepartout zrozumieli, że trafili do miejsca, gdzie oddają się nałogowi palenia opjum, który skraca życie ludzkie.
Chińczyk, oddający się temu nałogowi, żyje bowiem conajwyżej do lat czterdziestu.
Rząd chiński walczy z tym nałogiem, łożąc na to ogromne sumy, ale wszystko napróżno. Zarówno wyższe, jak i niższe sfery ludzi giną tysiącami, przenosząc nałóg z rodziny na rodzinę.
Opilec, taki zdolny wypalić pięć fajek dziennie, w pięć lat umiera.