Strona:Klejnoty poezji staropolskiej (red. Baumfeld).djvu/57

Ta strona została przepisana.


Z skarbu boskiej głębokości
Wyszła krasa z jej cudności,
Miedzy kapłany w świętości,
Miedzy pannami we cności
Rosła ku obrzędu.

Panna, będąc wielmi młoda,
Już prosiła o to Boga,
By też sama matką była,
Coby Krysta porodziła
I panną została....

Ani lilija białością,
Czerwona róża krasnością,
Ani nardus swą wonnością,
Zamorski kwiat swą drogością,
Maryjej sie równa.

Maryja miedzy kwiaty kwiat:
Służbę jej dawa wszytek świat;
Z jej wielkiej wielebności
Szukajmy u Niej miłości,
Wszelki wierny sługa!....

Mistrz Maciej o tobie pisze
Wszemu ludu ku uciesze,
By sic k tobie uciekali,
Swoje krzywdy powiadali,
Boś ty ich rzecznica.

Tego domu racz być stróża,
Tyś jest, Panno, rajska róża,
Panno miłościwa!....

(Z wieku XV).