Strona:Klejnoty poezji staropolskiej (red. Baumfeld).djvu/72

Ta strona została skorygowana.


Który, z nimi zuchwale mir zrzuciwszy stary,
Chciał ich przykryć haraczem z Węgry i Bułgary,—
Boże! którego nieba, ziemie, morza chwalą,
Co tak mdłem piórem, jako władniesz groźną stalą,
Co się mścisz nad ostatnim tego domu węgłem,
Gdzie kto usty przysięga, sercem nieprzysięgłem!
Ciebie proszę, abyś to, co ku Twojej wdzięce
W tem Królestwie śmiertelne chcą wspominać ręce,
Szczęścić raczył! boć to jest dzieło twej prawice:
Hardych tyranów dumy wywracać na nice,
Mieszać pysznych i z błotem górne równać myśli
Przez tych, którzy swą siłą od Ciebie zawiśli!...

(1672.)



WACŁAW POTOCKI.
MODLITWA O ŻYCIE RYCERZY.
(Z „WOJNY CHOCIMSKIEJ“.)

Pojźry, o wieczny Boże, któryś niegdy tęgiem
Ujął gniew sprawiedliwy przez niebo popręgiem
I wiecznieś malowaną zawiązał obręczą
Swój arsenał, skąd grozy Twe nad światem brzęczą;
Pojźry na tęczę, którą słońce Twej dobroci
We krwi i wodzie świętym rumieńcem stokroci,
W tej krwi, którą toczyła niedołęga nasza,
W tej wodzie, co Twych sądów na ludzi przygasza:
Przez tę krew, przez tę wodę, która jednym stokiem
Lała się, wytoczona syna Twego bokiem,
Proszą Cię chrześcijanie, Stwórco miłosierny!
Zamknij krwie w Cię wierzących żałosne cysterny,
Nie racz ich, nie racz, Panie, z twardym Faraonem,
Za wielkie grzechy, w morzu zagubiać Czerwonem!...

(1672.)