Strona:Klejnoty poezji staropolskiej (red. Baumfeld).djvu/73

Ta strona została przepisana.


WACŁAW POTOCKI.
PODZIĘKOWANIE BOGU
ZA WIKTORJĘ CHOCIMSKĄ.

Tobie, Tobie, Monarcho szerokiego świata,
Aczci Cię żadna potkać nie może odpłata
Za Twoje dobrodziejstwa, któremi (przez szpary
Na nasze patrząc grzechy) krom końca, krom miary
Swoje raczysz stworzenie! mostem przed bogatym
Posławszy ciała nasze Twoim majestatem,
Niesiemy hołd powinny i wieczne trybuty:
Pełne usta Twej chwały i serca pokuty.
Tobie w piersiach, podniósłszy tryumfalne palmy,
Święty pean przez hymny głosimy i psalmy;
Twoja-to wiktorya, Twój fest, Twoje dziwy,
Że Turczyn, który samym strachem końskiej grzywy
Wielkie kruszył fortece i narody gładził,
Pierwszy raz, jako kosa o kamień, zawadził
O szczyptę Twoich ludzi, których wzgardził przodem,
I zamierzać nad nimi śmiał zwycięstwo głodem!....
Twojej-to, Twojej dzieło wszechmogącej ręki!
Za co-ć wszyscy pokorne oddajemy dzięki,
Ofiarę-ć na czystych serc kładziemy ognisko,
Żeśmy na łup poganom, na urągowisko
Pokrytym przyjaciołom i naszym sąsiadom
Nie przyszli; wszak-eś serca człowieczego wiadom,
Chciejże, wszechmocny Stwórco wszytkich rzeczy, zdarzyć,
Aby pokój, któryś nam dziś raczył skojarzyć,
W tej Koronie wiekował, ku Twej chwale świętej,
A z nas grzechu wszelakie wykorzeń ponęty!
Pobożność, mądrość, miłość i insze pożytki
Rozmnóż świętego Ducha, a przemierzłe zbytki,
Wstręt na niebie i ziemi (byle zaś nie w gniewie)
Do żywota, niech z nas Twa prawica wyplewie;
Daj w ojczystej swobodzie, w rządzie, w dobrej sile
Wyżyć tej śmiertelności zamierzone chwile!

(1672).