Strona:Leopardi - Myśli.pdf/102

Ta strona została uwierzytelniona.


i chcąc poprzeć i nakarmić ich wyobraźnię, której moc przedewszystkiem, jak to rozumiał, dawała im tak wielkie szczęście w dzieciństwie, pośród wielu czynników, które zastosował (jak np. owo morze) stworzywszy echo, ukrył je w dolinach i jaskiniach, i napełnił lasy szmerem głuchym i głębokim, z równoczesnem szerokiem falowaniem ich wierzchołków. Podobnież stworzył naród snów i zlecił im, żeby mamiąc przelicznymi kształtami myśl ludzi, wyobrażały im ową pełnię niepojętego szczęścia, dla której urzeczywistnienia nie widział sposobu, a także owe obrazy poplątane i nieokreślone, którym on sam, chociażby nawet chciał to uczynić, a do czego ludzie gorąco wzdychali, nie był zdolen dać żadnego realnego przedmiotu.
Te zabiegi Jowisza odświeżyły i podniosły ducha ludzi, powróciły każdemu z nich urok i wartość życia, niemniej mniemanie, rozkosz i zdumienie z powodu piękności i ogromu rzeczy ludzkich. I trwał ten stan dłużej, niż pierwszy, głównie z powodu różnicy czasu wprowadzonej przez Jowisza w narodzinach, skąd umysły ostygłe i znużone doświadczeniem wzmacniały się, widząc zapał i nadzieje wieku młodego. Lecz z biegiem czasu zaczęło znów zupełnie brakować nowości, a wskutek zmartwychwstania i ponownego wzmocnienia się nudy i lekceważenia życia, ludzie popadli w takie zniechęcenie, że zrodził się wówczas, jak przypuszczają, zwyczaj, o którym dzieje uczą, iż bywał praktykowany u niektórych narodów