Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom I.djvu/051

Ta strona została skorygowana.


Ścierać się o dziewicę tyrana Geldhaba,
Ale dla mnie, jak sława, tak nagroda słaba.

(śmieje się odchodząc)


Geldhab (we drzwiach).

Gdzież Książe?


Książe.

Ha! precz (śmiejąc się)
Oto nowego masz zięcia.
(Wychodzi).




SCENA  VII.
Major, Geldhab.


Geldhab.

Cóż to znaczy, mój Panie, rozgniewałeś Księcia?
Widzisz go!... to mi śmiałość i śmiałość nie lada.

(Chodzi prędko poprzed Majora, który stoi zamyślony).

Księcia gniewać... hm... gniewać... jak szalony wpada,
Moralność, cnoty, związek, mój honor obala...
Któżto w moim pałacu rządzić się pozwala?
Powtarzam, Lubomira próżne przedsięwzięcia,
A Florka nie forteca dla ciebie do wzięcia;
Zatém szturmuj gdzie indziej, szturmuj sobie wszędzie...


Major.
(tupa nogą, Geldhab staje jak wryty)

A tam do licha! ciszej! pókiż tego będzie?
Milczę, tak mnie oburzył ten dumny niecnota,
A ten sobie rozpuścił w gębie kołowrota.

(Chodzi w gniewie poprzed Geldhabem, który stoi w miejscu; do siebie.)

Smiać się, drwić, kiedy grzecznie... a! tego za wiele;

(w złości)

Księcia, i Lisiewicza i...

(staje przed Geldhabem)

ciebie zastrzelę.