Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom I.djvu/247

Ta strona została skorygowana.


SCENA XIII.
Kapelan, Dyndalska.


Dyndalska.

Cóżto Mości Panie! Jakieżto jego postępki? Któżto uprawnił Waćpana w cudze sprawy się mieszać? Pókiż tych plotek, tych namów, tych spisków będzie? Takito z Waćpana przyjaciel? taki doradca? Cobyś miał skłaniać do zgody, pokój ustalać; wzniecasz niesnaski, kłócisz brata z siostrą, siostrę z siostrą; córkę z matką, przyjaciela z przyjacielem. Waćpan tu niezgodę utrzymujesz, Waćpan spiski knowasz, Waćpan zdrady snujesz, Waćpan pragniesz sprzeczki, kłótni, klęsk i mordów? (odchodzi).

Kapelan
(najniżej ukłoniwszy się, patrząc za nią, potém ocierając czoło)

Mój dobry Boże! klęsk i mordów! co ja przewiniłem? co ja przewiniłem?





SCENA XIV.
Kapelan, Rotmistrz.


Rotmistrz.
(wchodząc prędko).

Gdzie jest Major?

Kapelan.

Nie wiem.

Rotmistrz.

Szalonym mnie nazywać! szalonym, że się chcę żenić!

Kapelan (ubolewając.)

Jakto? i ty także?

Rotmistrz.

Nie o tém mowa; Major mi chybił... boleśnie obraził... Przed panną Anielą nazwał starym szalonym.