Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom I.djvu/257

Ta strona została skorygowana.


Rotmistrz.

Panna Aniela tak mnie udarowała (stawia flaszeczkę.)

Major.

Mnie Dyndalska pokropiła.





SCENA XX.
Major, Rotmistrz, Kapelan.


Kapelan.

Moi panowie, nie wiem co się tu dzieje... nie chcę wiedzieć... nie chcę i dłużej bawić. Bądźcie zdrowi... szczęścia życzę... bardzo życzę.

Major.

Kochany Józefie! przebacz, zapomnij co się działo... zostań... zostań... wszystko już do porządku wróciło.

Rotmistrz.

Ty stary i na mnie się gniewasz?

Kapelan.

Na żadnego, na żadnego. I cóż się tu dzieje?

Major.

Przyszliśmy do rozumu.

Kapelan.

Brawo. (kładzie kapelusz).

Major.

Kochaliśmy się, chcieliśmy się żenić.

Kapelan.

Nie uchodzi, nie uchodzi.

Major.

Teraz się nie kochamy i nie żenimy.

Kapelan.

Mądrze, mądrze.

Major.

Ale wiecie, przyjaciele, nie to żem zbłądził na chwilę, nie to mnie boli; bo któż nie potknie się czasem. Ale czynność Edmunda, ta mi na sercu jak kamień.