Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom VII.djvu/144

Ta strona została przepisana.


Maciej.

Razem. Pani jednemi, a ja drugiemi drzwiami.

Gdański.

Rozumiem, ty sam i ona sama?Maciej.

Maciej.

Ja szam, ale Pani nie szama. (Mruga na stronie.)

Gdański.

Z Panią Kotecką?

Maciej.

Nie z Panią Koteczką.

Gdański.

Ze starym Turkiewiczem?

Maciej
(mruga na stronie jakby mówił: Wiém o co idzie).

Nie.

Gdański.

Z kimże?

Maciej.

Z jakimszik młodym egelantem.

Gdański.

Znasz go?

Maciej.

Ż widżenia.

Gdański.

Gdzie?

Maciej.

Był tu pare raży jak Jegomoszci doma nie było.

Gdański.

A wiém, wiém... jakże wygląda?