Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom XII.djvu/061

Ta strona została uwierzytelniona.


Aniołek z kołyski
Mamie się uśmiecha.
A potém? a potém?
Jak z każdym żywotem
Prąd zwrotny, odwrotny
Któż kiedy policzy
Szczęścia uśmiech lotny
I krople goryczy,
Któremi los splata
Godziny, dnie, lata!
Lecz chwile dziecinne,
Gwiazdeczki rodzinne,
Jak pamiątki święte
Żyć będą w miłości
Śród serca zamknięte.
Bo czémbądź w przyszłości,
Na tym naszym świecie
Dotknie wola Boża,
Zawsze w życiu przecie
Najpiękniejsza zorza.






TAKI TO ŚWIAT.




Uśmiechaj się, ściskaj rękę,
W buzię całuj raz i drugi,
Nieskończoną nieś podziękę
Za łaskawą chęć przysługi.