Strona:PL Doyle - Szerlok Holmes - 08 - Pięć pestek z pomarańczy.pdf/35

Ta strona została uwierzytelniona.


wiatr idzie od wschodu, przeto rozbójnicy muszą ominąć ławy piasczyste koło Godwin i skierować się ku wyspie Wight.
— Więc co?
— Trzymam ich wszystkich w ręku. Dowiedziałem się, że tylko sam kapitan i dwóch majtków są urodzonymi amerykanami, reszta zaś niemcy i finlandczycy; prócz tego dowiedziałem się jeszcze od sternika, że zeszłej nocy wszyscy trzej byli nieobecni na statku. Po powrocie do Sawannah zastaną już mój list, który im parowiec pocztowy zawiezie, a jednocześnie zjawi się policya, którą już za pomocą telegrafu zawiadomiłem, i zaaresztuje nędznych morderców“.
Taki był plan Holmesa. Niestety jednak nie wszystkie ludzkie plany spełniają się tak, jak je sobie człowiek ułoży. Mordercy Johna Openshawa nie mieli nigdy otrzymać owych pięciu pestek, które powiedzieć im miały, że znalazł się na świecie równie sprytny i odważny człowiek, który z groźbą kary nie lękał się pójść ich śladem.
W tym roku burze morskie srożyły się nadzwyczajnie i próżno oczekiwaliśmy z Sawannah wiadomości o „Lone Star“.
Nareszcie usłyszeliśmy, że gdzieś, na oceanie Atlantyckim, znaleziono rozbity przód statku z literami L. S., którym bałwany morskie rzucały na wszystkie strony. To było wszystko, czegośmy się o losach „Lone Star“ dowiedzieć mogli.