Strona:PL E Orzeszkowa Podziekowanie Orzeszkowej.djvu/3

Ta strona została uwierzytelniona.


powiem Wam z głębi rozrzewnionego i kochającego Was serca:

Żyłam z wami, cierpiałam, pracowałam z wami,
Nigdy mi, kto szlachetny, nie był obojętny,
I dzisiaj jeszcze — razem z waszemi duchami
U krosien życia staję tu, gdzie los jest smętny.
Ale każdy, o smętnym losie zadumany
Biednej naszej ojczyzny, przyzna, gdy szlachetny,
Że płaszcz na moim duchu przez nią był dzierzgany
I jeśli nie bez blasku — to jej blaskiem świetny.
Więc zaklinam: nie utracajcie dla niej miłości, nadziei,
Roznoście po niej światła i cnoty kagańce,
A gdy jedni odchodzą, to drudzy z kolei
Niechaj mężni i wierni wstępują na szańce.
Co do mnie, szczęsnam, że mam taką, jak wy, drużbę,
Szczęsnam, dumna i wdzięczna nad miarę,
Że za swą skromną, acz gorliwą służbę
Biorą w przyjaźń serc bratnich przenajdroższą Wiarę.


El. Orzeszkowa.