Strona:PL Eliza Orzeszkowa-Pompalińscy.djvu/151

Ta strona została skorygowana.


byłoby chère maman, przebywanie w jednym choćby domu z księżniczką Stefanią. C’est une aversion enfin, une aversion qui est plus forte que moi.. której zwyciężyć mi nie sposób...
Hrabina słuchała z brwią zsuniętą, z błyskawicą gniewu w tak łagodnem zwykle oku. Znała jednak syna. Wiedziała dobrze, iż gdy szło o upodobania lub chęci jego, gniew zarówno jak łagodność obijały się o tę prawdziwie stalową, niesłychanie zahartowaną naturę bez wpływu ni skutku. Pozostało więc tylko rzecz zostawić czasowi i powolnym, choć trochę tajemnym staraniom. Tkliwa i o dobro ukochanego dziecięcia troskliwa matka pohamowała więc ogarniające ją zniecierpliwienie i zakończyła rozmowę łagodnemi słowy.
— Mam nadzieję, że namyślisz się, że Bóg w nieskończonej dobroci swej, oświeci przed tobą drogę twoją i natchnie cię lepszem poczuciem i pojęciem ciążących na tobie obowiązków... tymczasem a révoir, cher enfant. Niech samotność i skupienie ducha twego dokończą dzieła, które ja w rozmowie tej z tobą rozpoczęłam...
W parę minut potem, hrabina przechadzała się już po swym salonie krokiem szybkim, z czołem