Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski - Nowele, Obrazki i Fantazye.djvu/099

Ta strona została uwierzytelniona.


włoki, porobili w miejscach niektórych zasadzki, na jakie zdobyć się mogli, popodcinali drzewa, pozawalali drogi, i lekce ważąc życie zakładników, gdyż wierzyli w nieśmiertelność, wpadli na Polaków. Trzeba się było ratować ucieczką, — a ta ze wszech stron była zamknięta, zewsząd stali Poleszucy broniąc przejścia, wycinając w pień wojsko. Tém do ostateczności przywiedzeni Polacy rzucili się na tłumy barbarzyńców, co tak dzielnie swego kraju broniły, i pobili ich. Królik ich złożył podarunki i przysiągł na wierność.
Nieustanne wojny, a potém najazdy zniszczyły Jaćwieżów do szczętu i kraj ten wyludniły. Sąsiednia Ruś osiedliła się w nim.
Następnie jednak imię Polesia, z wycięciem lasów i większém zaludnieniem kraju, nowemi jego podziały do większéj już części ziemi stosować się zaczęło. To Polesie, którego tu niektóre rysy skreślamy, przejrzeliśmy od Pińska do Łucka i Ołyki.
Nazwisko ogólne kraju samo w sobie ma łatwą etymologię naturalną, i nie wiem, skąd się mogło wymarzyć cudzoziemcowi Malte-Brun, albo skąd wziął pomyłkę, którą w swoim obrazie ziem niegdyś polskich popełnił, pisząc: — „Błota, któremi jest zalane, podobne do morza, dały mu imię Polesia“ (??).

III.

Otaczające Pińsk błota nad Piną i Jasiołdą, mnóstwo rzek i rzeczułek przerzynających je dały powód jednéj z najosobliwszych bajek, jakie kiedy stworzyć mogły domyślność ludzka i niespokojna ciekawość. Bajka ta urosła z położenia kraju i z pozoru jego w czasie niezmiernych wylewów wiosennych, zatapiających ogromne przestrzenie błot i łęgów. Podanie to głosi, iż kiedyś, bardzo dawno, morze Czarne (Pontus Euxinus) aż pod Pińsk podchodziło, lecz kiedyś, jakiś potężny monarcha kijowski rozciął góry, spuścił zatrzymane wody, i zostały się tylko błota. Lepiéjże już było morze zostawić niż błota! Na dowód tego cytują kotwice pługiem wyorywane po polach, ale gdzie, kiedy, przez kogo — tego nie piszą.
Pierwsze wspomnienie Pińczuków u Nestora znajduje się około r. 1097, gdy ich z Brześcianami Mścisław syn Swentopełka, do obrony Włodzimierza od Dawida wezwał i z niemi się złączył. Ktoby zaś był założycielem Pińska, jaka to była pierwotna osada? — nie piszą. Trzeba wyznać, że cudownym instynktem u zbiegu tylu rzek, w miejscu na przyszłość dla handlu tak mogącém być ważném, położyła się.
W XIII wieku Pińsk był schronieniem Wolstynika i zabójców