Strona:PL Morris - Wieści z nikąd.pdf/64

Ta strona została przepisana.


obywateli, i myślałem, że jeżeli, co było rzeczą możliwą, zaczną mnie wkrótce obwozić jako osobliwość ku uciesze tego nad wyraz niepraktycznego narodu, to pragnąłbym wyglądać nieco inaczej, niż dymisyonowany kasyer okrętowy. Pomimo to wszystko, co poprzednio zaszło, ręka moja zanurzyła się znowu w kieszeni, gdzie, ku memu smutkowi, nie spotkała nic metalicznego z wyjątkiem dwóch zardzewiałych kluczy, przyczem sobie przypomniałem, że podczas rozmowy w sali gościnnej w Hammersmith wyjąłem z kieszeni gotówkę dla pokazania jej pięknej Annie i zostawiłem ją na stole. Twarz moja przeciągnęła się o pięćdziesiąt procent a Dick, patrząc na mnie, rzekł nieco ostro:
— Hola, gościu! o cóż ci znowu chodzi? Czy cię osa ugryzła?
— Nie — odparłem — alem zapomniał.
— Czegokolwiek zapomniałeś, tego możesz dostać znowu na tym targu, więc niech cię to nic nie obchodzi.
Tymczasem odzyskałem przytomność a przypomniawszy sobie zdumiewające obyczaje tego kraju, nie miałem ochoty wysłuchiwać drugiego wykładu o ekonomii społecznej i monetach z czasów Edwarda; to też powiedziałem tylko:
— Moje ubranie... Czybym nie mógł?... Uważa pan... Co pan myślisz możnaby z tem zrobić?
On atoli wcale nie był skłonnym do śmiechu, lecz przeciwnie odezwał się bardzo poważnie: