Strona:PL Morris - Wieści z nikąd.pdf/74

Ta strona została przepisana.


spodnie, to znaczy z materyału nazywanego przed laty pluszem.
Wszystko to wydawało mi się bardzo interesujące, to też byłbym chętnie słuchał staruszka dalej. Ale Dicka zaczęło niecierpliwić to mnóstwo wspomnień historycznych; obok tego podejrzywam go, że chciał zachować co najwięcej świeżych sił u mnie dla swego pradziadka. To też w końcu wybuchnął śmiechem i zawołał:
— Przepraszam was, moi sąsiedzi, ale nie mogłem się wstrzymać. Wyobrazić sobie ludzi nie lubiących pracy! — to zanadto komiczne. Wszakże nawet ty, staruszku, lubisz czasami pracować — powiedział, uderzając z lekka batem konia. — Jakaż to osobliwa choroba! można ją śmiało nazwać niebieskimi djabełkami!

I znowu roześmiał się bardzo szczerze, zdawało mi się nawet, że za szczerze jak na jego dobre maniery; ja zaś roześmiałem się także dla towarzystwa, ale tylko pozornie; ponieważ, jak sobie łatwo wyobrazić, nic nie widziałem komicznego w ludziach nie lubiących pracować.