Strona:PL Ostatnie dni świata (zbiór).pdf/24

Ta strona została przepisana.


rozsyłane były do wszystkich zakątków kuli ziemskiej. Fala dziennikarska unosiła każdego, kto śmiał sprzeciwiać się wysławianiu i wynoszeniu głośnego właściciela wesołych domów. Podczas tej kampanii padły dwa ministerja, a co najsmutniejsze, stary, poczciwy Kempel, przywódzca partji narodowej, skończył samobójstwem, ponieważ co godzinę oskarżano go o wszelkiego rodzaju zbrodnie.
Ale co robić. Venturio płacił, Kempel zaś był biedny, jak mysz kościelna.
Przypominam sobie, że śmierć jego niezmiernie zmartwiła redaktora „Gazety Południa“.
Biedak płakał ze wzruszenia, a równocześnie kolosalny gramofon z dachu redakcji ryczał na pięć mil wokoło:
— Kempel oszust! Kempel łapownik! Nowa zbrodnia Kempela!...
Mała „Osa“ brzęczała: Mordercy!... Mordercy!... ale tuż koło niej wyła syrena „Głosu Prawdy“ i protestu „Osy“ nikt nie brał w rachubę.
By podtrzymać gorliwość dziennikarzy, Venturio pozwolił im bezpłatnie uczęszczać do wszystkich swoich zakładów i nawet do słynnego pałacu wodotrysków, dokąd za olbrzymią opłatą dopuszczana bywała niewielka tylko liczba wybrańców.
Syndykat nietylko, że dostarczał najpiękniejszych kobiet ze wszystkich stron świata, lecz i wychowywał je, przygotowywał w specjalnych szkółkach. Tutaj formowano ciało i psyche dziew-