Strona:PL Ostatnie dni świata (zbiór).pdf/25

Ta strona została przepisana.


czat, a że dzieło to prowadzono pod doświadczonym kierunkiem uczonych psychologów i wybitnych artystów, syndykat po wieloletnich staraniach doszedł do tego, iż wytworzył nową rasę kobiet, na wzór bogiń i nimf świata mitologicznego.
W Heljopolisie kobiety dzieliły ciężką pracę narówni z mężczyznami. Pracowały na ziemi, pod ziemią i w powietrzu. Główny zarząd aeroplanów przyjmował do służby tylko kobiety. W instytucjach rządowych było ich więcej, aniżeli mężczyzn. Po zaciętej walce, kobiety oddawna już zdobyły sobie prawo zajmowania najwyższych stanowisk w zarządzie kraju. Kilkakrotnie ministerjum składało się z samych kobiet, aż wreszcie zewnętrznie i duchowo upodobniły się one najzupełniej do mężczyzn.
Płeć wymierała i powstawała nowa istota, którą w mowie potocznej nazywano man. Można było cały rok przesiedzieć w jakiemś biurze z kolegą, ubranym, jak wszyscy, w granatową bluzę i szerokie spodnie, nie wiedząc, kto jest ów kolega: mężczyzna, czy kobieta. Ustawiczna, wyczerpująca praca, choroby zawodowe, brak ruchu i powietrza, zatruwanie się najrozmaitszemi środkami pobudzającymi, odbiły się na kobietach ciężej, aniżeli na mężczyznach. Późnym wieczorem, gdy many przepełniali labirynt ulic i zaułków, zalanych jaskrawem światłem słońc elektrycznych, zdawało się, jakby wszyscy ci ludzie o szarych twarzach, o znużonych i nabrzękniętych oczach,