Strona:PL Ostatnie dni świata (zbiór).pdf/29

Ta strona została przepisana.


pisu małe, zmrużone oczy. — Na 26 sierpnia wyznaczone są wyścigi aeroplanów. Kto chce zepsuć interes, musi zapłacić.
Z tych, czy też z innych jakich względów, ani jedna większa gazeta nie zamieściła wiadomości o ukazaniu się komety, a gdy gramofony nad oknami tanich pism, nie wywierających wpływu na bieg polityki wszechświatowej, krzyczały:
— Zagląda ziemi! Pożar świata! Pozostaje nam jeszcze sześćdziesiąt dni życia!... Wrzask ich zagłuszał ryk syren „Wiadomości Heljopoliskich“, oraz innych wydawnictw ze znaczeniem.
Mimo to jednak, wiadomości o ukazaniu się komety niesłychanie szybko rozeszła się po całym Heljopolisie.
Przedewszystkiem podnieśli krzyk mistycy, teozofowie i medja.
W Heljopolisie nie było religji panującej; każdemu obywatelowi jednak, w wieku lat 25, prawo nakazywało wybrać sobie którekolwiek z wyznań i trwać przy niem przynajmniej w ciągu jednego roku. Według urzędowych spisów ludności, olbrzymia większość była chrześcijanami, nie mając wszakże najmniejszego pojęcia, na czem polega jego wiara i jakie obowiązki chrześcijaństwo nakłada na człowieka.
Na placu Gwiazdy i na przylegających do niego ulicach i zaułkach, zawsze można było spotkać gwarne tłumy, ściągające tu dla dokonania wyboru wiary. Inni przychodzili tutaj, by przedstawić nową, przez siebie wynalezioną religję, lub zna-