Strona:PL Sue - Żyd wieczny tułacz.djvu/981

Ta strona została przepisana.


skutek byłby uświęcił moje postępowanie, jakkolwiek mówisz wasza wielebność, grubijańskiem być miało... Teraz zaś... Czy mogę zapytać waszą wielebność, co ona...
— Co ja więcej zrobiłem? — rzeki Rodin do księdza d‘Aigrigny, — co ja lepszego, niż wasza wielebność, zrobiłem? jak posunąłem sprawę Rennepontów, gdym objął po waszej wielebności niemal straconą?... Czy o tem chce wiedzieć jego wielebność?
— Zapewne — odrzekł oschle ksiądz d’Aigrigny.
— A więc powiem! — mówił dalej Rodin szyderskim tonem. — Ile wasza wielebność zrobiłeś rzeczy wielkich, głośnych, wichrzących... tyle ja zrobiłem małych, niepozornych, dziecinnych, skrytych! O! tak; nie potrafiłbyś wasza wielebność zdobyć się na rzemiosło, jakie ja wykonywałem od sześciu tygodni. Ksiądz d‘Aigrigny ma wielkie zdolności, będzie mi pożyteczny, lecz nie jest on tak wielki, iżby potrafił w potrzebie zrobić się małym... Pojmuje to wasza wielebność?
— Niezupełnie — wyrzekł ksiądz d‘Aigrigny, rumieniąc się.
— Tem gorzej dla waszej wielebności! — rzekł Rodin — dowodzi to, że miałem słuszność. A więc! ja miałem dosyć zdolności do wykonywania przez sześć tygodni najgłupszego rzemiosła... Tak, jak mnie wasza wielebność widzi, gadałem, żartowałem z gryzetką; mówiłem o postępie, ludzkości, wolności, emancypacji kobiety... z młodą pustą dziewczyną; mówiłem o wielkim Napoleonie, o fetyszyzmie bonapartowskim ze starym głupim żołnierzem; mówiłem o sławie cesarskiej, poniżeniu Francji, o nadziei w królu rzymskim z walecznym marszałkiem francuskim, który, jeżeli ma serce pełne uwielbienia dla tego wydziercy tronów, który skonał na wyspie Ś-tej Heleny, tedy ma głowę tak pustą, tak wrzaskliwą, jak trąba wojenna... a przeto dmuchnij tylko w tę czaszkę bez mózgu kilka nut wojennych lub patrjotycznych, a zobaczysz, jakiego to narobi hałasu, wrzawy, nie wiedzieć za kogo, na co i jak.