Strona:PL Zieliński Gustaw - Poezye, tom II.pdf/296

Ta strona została przepisana.


Gdzież ów jeździec?... powtórzę ci w treści,
Smutny wątek, niedawnej powieści.

12.

W Siedmiorzeczu dwóch przyjaciół żyło,
W dwojgu piersiach, jedno serce biło.
Na barantę, na bój, czy na łowy
Powstał zamiar — to jak z jednej głowy;
Tak we wszystkiem zgadzali się wzajem,
Sułtan Akbaj, z Bijem Karybajem.
Czy koczować?... czy obrać siedlisko?...
Zawsze razem, zawsze siebie blizko,
Nigdy w sporze; — nic im na zawadzie,
Choć gromada chodzi przy gromadzie,
Chociaż tabun przy tabunie hasa,
Choć błoń sczupła ich stada wypasa.

13.

Raz rzekł Sułtan: „przyjaźń co nas łączy,
Niechże z nami w grobie się nie kończy;
Tobie Allach dał pociechę, syna,
W mojej jurcie rośnie mi dziewczyna;
Gdy dorosną, jak dwóch pni gałązki;
Niech się złączą przez małżeńskie związki;
Jednem drzewem niech się w górę wiją,
I nas starców — swym cieniem okryją.“
Ręka w rękę — i zamiar w tej chwili
Obaj ojce przysięgą stwierdzili.