Strona:PL Zieliński Gustaw - Poezye, tom II.pdf/313

Ta strona została przepisana.


Wonnych kadzidł otoczon obłokiem,
A przed tobą, śliczny orszak stanie,
Lic niewieścich z pałającym wzrokiem,
Gdy śpiew jednych i muzyczne dźwięki
Innych, taniec rozwinie ich wdzięki
W miękkie ruchy, i zmysły podraźni
W iskry, gwiazdy, słońca — wyobraźni, —
Cóż porównać da się z owym stanem?...
Jak bydź władcą i wyboru panem.

11.

Chociaż miłość z pieszczotą edeńską,
I odwaga — co zdobi pierś męzką,
Nawet sława, która zwykle ludzi
Silnie wstrząsa i do czynów budzi;
Są to czucia co pod niebo wznoszą,
Ale zemsta — jest serca rozkoszą...
Jeśli wroga z duszą złą i hardą,
Który dąży by cię okryć wzgardą
Ufny w siłę, zechce ci ubliżyć,
W proch obrócić, shańbić lub poniżyć,
Albo szkodzić, mienie twe zagrabić,
Albo stawić zasadzki — by zabić;
Gdy go zdołasz w moc swoją pochwycić,
Zgiąć kark dumny, krwią zemstę nasycić
I miecz krwawy zatknąć na mogile, —
To najmilsze w życiu ludzkiem chwile.
Albo, gdy masz sobie przekazane
Ciężkie krzywdy — przez przodków doznane,