Strona:Poeci angielscy (Wybór poezyi).djvu/456

Ta strona została uwierzytelniona.


«Tur to, młody tur;
Na ostrzu miecza otrzyma-li wieść
O jego rodzie ten, co równą treść
Przysięgi wyniósł, rzucając swą włość».

«Ja, Czerwonego Rodu dzisiaj gość
— Kuhulin —, świadom sam przysięgi tej!»

Po krótkiej walce śród cienistych kniej
Rzekł do młodzieńca: «Nie masz białych rąk,
Cobyć zamknęły szyję w słodki krąg?
Lub czy tęsknota znaczy ślad twych stóp,
Tęsknota śmierci, żeś stanął, gdzie grób,
Że na ten stary natknąłeś się miecz?»

— «Losy człowieka to już Boga rzecz».

— «Zda mi się prawie, jakbym czar twych lic
Miłował kiedyś w kobiecie... To nic!»

I znowu ogień zawrzał mu śród żył;
W tarczę tamtego długi miecz swój wrył
I wskróś go przeszył...

— «Mów, kto jesteś? Mów,
Zanim ostatnich pozbędziesz się tchów...»

— «Syn Kuhulina, Finmol».

— «Co za dzień!
Od tych bolesnych uwolnię cię tchnień!
Biada!...»