Strona:Stanisław Karwowski - Historya Wielkiego Księstwa Poznańskiego T2.pdf/291

Ta strona została przepisana.

wanie się za uciśnionym narodem naszym gorącą wdzięcznością przejęło serca Polaków.
Po nabożeństwie w kościołach zebrało się na sali Bazarowej przeszło 1500 przywiązanych do Ojca ś. mieszkańców Poznania i wsi okolicznych. We drzwiach tylnych jaśniał wspaniały transparent, przedstawiający godła papieskie, trójkoronną tyarę i klucze, znamię władzy na niebie i ziemi, po obydwóch stronach chórku wisiały wśród kwiatów i zieleni portrety Ojca ś. i kardynała Ledóchowskiego, a w środku między nimi obraz Zbawiciela.
Na wiecu tym, któremu przewodniczył Stefan Stablewski, wygłosił mowy ks. licencyat Chotkowski, Ignacy Niesiołowski i ks. dr. Antoni Kantecki.[1]
Wiec poznański, na którym uchwalono rezolucyą, wyrażającą wierność zasadom katolickim i Ojcu ś., oraz przekonanie, że łączność z Głową Kościoła i trwanie przy nauce Kościoła są najlepszą rękojmią i najsilniejszą podstawą przyszłości Ojczyzny — był pierwszym, ogólnym, śmiałym objawem katolickiego ducha w Poznaniu.

Ustawa o języku urzędowym.

Dnia 28 sierpnia 1876 r. przeszła ustawa o języku urzędowym mimo znakomitej obrony posłów Kantaka, Magdzińskiego, Władysława Wierzbińskiego i Emila Czarlińskiego w Izbie poselskiej dnia 13 maja, a potężnego protestu Józefa hr. Mielżyńskiego i Mieczysława hr. Kwileckiego w Izbie panów dnia 19 czerwca — mimo zaniesionego do sejmu protestu 300,000 obywateli polskich i uchwalonego na wiecu poznańskim 30 maja adresu do cesarza Wilhelma I, który temuż wręczyło Koło polskie w imieniu całego społeczeństwa naszego — wreszcie mimo pamiętnych słów, wyrzeczonych w sejmie pruskim dnia 7 marca przez zacnego Niemca-protestanta Gerlacha:

„Choćby mi kto wymierzał skorą sprawiedliwość, żądał małych podatków, pozwolił tanio korzystać z kolei, dał tanie rolnictwo, kredyt państwowy i prywatny — choćby mi

  1. Kuryer Poznański. R. XVIII, nr. 137.