Strona:Tadeusz Dołęga-Mostowicz - Prokurator Alicja Horn tom I.pdf/216

Ta strona została skorygowana.

wyłącznego swego użytku. Czy pan nigdy nie używał morfiny?
— Nigdy, panie sędzio.
— Tem gorzej — westchnął sędzia — ale może miał pan zamiar?
— Żałuję bardzo, ale nie.
— Podczas rewizji w zajmowanym przez pana numerze hotelowym znaleziono tę oto buteleczkę bez etykiety. Co ona zawiera?
— Chloroform — bez wahania odparł Drucki.
— Aha, a do czego pan go używał?
Chloroform był przeznaczony do usypiania kobiet, na które polował dla Brunickiego. Teraz należało szybko coś skomponować.
— Miewam silne bóle newralgiczne — powiedział — w klatce piersiowej. Kilka oddechów chloroformem uspakaja je, pozwalając szybko usnąć.
Sędzia widocznie nie znał się zupełnie na medycynie, gdyż wobec tego wyraził gotowość oddania flakonu dozorcy aresztu, który każdorazowo, w razie powtarzania się przypadłości, mógłby wręczać Brackiemu lekarstwo do użytku.
— Będę bardzo wdzięczny panu sędziemu — z uśmiechem zaczął Drucki — lecz mam nadzieję, że pan mnie wogóle wypuści
Sędzia rozłożył ręce:
— Narazie jest to niemożliwe
— Więc może za kaucją?
— Zobaczymy za kilka dni. Teraz pan będzie łaskaw podpisać swoje zeznanie. I proszę nie mieć do mnie żalu, że jeszcze dziś popołudniu będę pana trudził do siebie.
W ciągu najbliższych trzech dni Drucki był badny i konfrontowany niezliczoną ilość razy.
O ile mógł sobie wyrobić pogląd na stan swojej sprawy, nie przedstawiała się ona zbyt różowo. Kasjer i panna Tecia zostali zwolnieni bez kaucji. Jego zaś przetrzymywano. Portjer poznał, że dyrektor