Otwórz menu główne

Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/120

Ta strona została skorygowana.
Z LITERATURY PAMIĘTNIKOWEJ.

Szymon Askenazy 2.jpg


Literatura pamiętnikowa, a w szczególności autobjograficzna, dostarcza materjałów niezbędnych dla historyka, cennych, aczkolwiek nie tak często, ani szczęśliwie uwzględnianych, dla psychologa. Jestto wszakże materjał zarazem pociągający i zdradny; aby z niego prawdę istotną wydobyć, obadwaj: psycholog i historyk, winni sobie ręce podać do tej roboty. Zachodzi tutaj mianowicie taka komplikacja nieunikniona, szczególne koło błędne, że im wybitniejszą jest osobistość pamiętnikowa a tem samem ciekawsza jego opowieść, z tem większym rozmysłem, logiczniej bodaj lub barwniej, lecz zarazem dowolniej, układają się w niej wypadki.

Jedno jest przecie miejsce w tego rodzaju utworach, gdzie i z bezpieczeństwem większem i z przyjemnością wolno zaufać pamiętnikarzowi: kiedy do młodych lat swoich sięga po wspomnienia. Bywa wtenczas i szczerszy i dokładniejszy nawet, a co za tem idzie, prawdziwszy. Sprawdzał to każdy, ktokolwiek często karty pamiętnikarza przerzucał, bez względu na kart tych pochodzenie. Tak, nigdzie nie jest bardziej pouczającym św. Augustyn, niż kiedy w upokorzeniu kreśli obraz burzliwej w Kartaginie młodości, i pierwszej przyjaźni, i duchowych walk pierwszych. Grzeszny Jan Jakób, jeśli wolno zestawić dwa kontrasty również blizkie może jak jaskrawe, we wstępnych wyznaniach najmniej kłamie. Zapalony jego wielbiciel, Józef Wybicki, że swojskich poszukam sprawdzianów, niezbyt często pobieżny, szczegółowo rozpowiada, jak za Plutarchem zasiadywał się u Załuskich, lub też zatrzymuje się z lubością nad pobytem berlińskim i pierwszem z piękną Kunegundą spotkaniem. Ośmdziesięcioletni Koźmian nie zapomina o medalu diligentiae, jaki mu na egzaminie publicznym przypięto do piersi; szary i mało sympatyczny Matuszewicz żywo maluje szkolne sprawy i sukcesy. Podobnież sztywny Talleyrand przyjemną sprawia niespodziankę czytelnikowi „Pamiętników“, kiedy z upodobaniem do lat dziecinnych powraca i opisuje fotel i suknię koronkową swojej babki, pani
108