Otwórz menu główne

Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/127

Ta strona została uwierzytelniona.


MYŚLI ODERWANE.

Jan Baudouin de Courtenay.jpg


Każdy człowiek jest żywym kwitem, wydanym jego matce na przebyte przez nią cierpienia.

Z dziesięciu ludzi, śpieszących na głos wołającego: „ratunku!“ dziewięciu podąża tam przez ciekawość.

Jeden ze współczesnych poetów hiszpańskich powiedział: „todos los justos por un bueno“ (wszystkich sprawiedliwych za jednego dobrego). Miał on naturalnie na myśli fanatyków sprawiedliwości, a więc szaleńców, w których mniemaniu, nie sprawiedliwość istnieje dla ludzi, ale ludzie dla sprawiedliwości. Ponieważ zaś życie samo jest wielkiem okrucieństwem tak dla „sprawiedliwego“, jak i dla jego bliźnich, i ponieważ konsekwencje „sprawiedliwości“ są tylko przepełnieniem miary okrucieństw, więc prawdziwie sprawiedliwym może być tylko człowiek dobry i przebaczający, przebaczający, stosownie do swego charakteru, albo nietylko sobie, ale także innym, albo też nietylko innym, ale także sobie.

Poczucie sprawiedliwości może być właściwe tylko człowiekowi, na wskróś demokratycznie usposobionemu.

Prawdziwe wolnomyślicielstwo, prawdziwa demokracja, prawdziwy altruizm — możliwe są tylko we wzajemnem połączeniu.

Dążność do zachowania właściwości plemiennych i wstręt do tępienia narodowości są polem, na którem mogą się zejść i podać sobie po bratersku ręce szlachetni konserwatyści ze szlachetnymi postępowcami: jedni pragną istotnie zachowywać, konserwować; drudzy szanują wolność jednostek i plemion.

„Wielcy ludzie“, z gatunku kanibalów, są dla narodów bardzo kosztowną zabawką. Dobrobyt, zdrowy rozsądek, moralność... wszystko to składa im się w ofierze.

115