Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/175

Ta strona została przepisana.


WSPOMNIENIE O J. I. KRASZEWSKIM.

Zygmunt Celichowski.jpg


Znaną jest powszechnie bajeczna płodność literacka Kraszewskiego. Przeglądając wydany przez prof. Estreichera wykaz prac jego, trudno nieomal uwierzyć, że ta cała bibljoteka jest dziełem jednego człowieka, który prócz książek, oddzielnie wydawanych, zasilał swemi pracami wszystkie prawie czasopisma polskie, a prócz tego nadzwyczaj rozległą prowadził korespondencję.
To atoli mniej znaną jest rzeczą, że obok tej olbrzymiej naukowej i literackiej działalności miał Kraszewski dosyć jeszcze czasu, aby zajmować się pracami więcej mechanicznemi. Z własnych wspomnień dwa tego przytoczę przykłady.
Na początku roku 1871 drukowałem w drezdeńskiej drukarni Kraszewskiego rozprawę moją doktorską, traktującą o źródłach do abdykacji Jana Kazimierza i elekcji Michała Wiśniowieckiego. Jakkolwiek byłem mu nieznany i obcy, zajął się Kraszewski drukiem rozprawy tak gorliwie, jak gdyby drukarstwo było wyłącznem jego zatrudnieniem. „Papier, pisze mi w jednym z pierwszych listów, musi być dobry, wydanie piękne i poprawne. Pierwsze korekty my zrobimy tu (ja sam), ostatnią, Pan, a rewizję po niej, ja“. Była to pierwsza wogóle korekta, jaką mi wypadało robić; nie byłem obeznany z jej techniką i dlatego trzeba mię było w ciągu druku pouczyć, jak się korektę robić powinno. Wypisuje tedy Kraszewski własnoręcznie i przysyła mi „informację co do znaków korekty“ z przykładami. A na to wszystko miał czas w chwili, kiedy drukował kilka dzieł własnych i kiedy, jak pisze, był „chory i przygnębiony śmiercią córki i innemi kłopotami“.

W kilkanaście lat później nieszczęsny proces zaprowadził go do twierdzy Magdeburskiej. Pracował tam, w więzieniu, nad historją cywilizacji w Polsce, do której potrzebny mu był wydany w roku 1643 Jarzemskiego wierszowany opis Warszawy pod tytułem: „Gościniec“. Posłałem mu go do Magdeburga. Po niespełna dwóch tygodniach odsyła mi książeczkę i pisze pod dniem 6 lutego 1885 roku: „Z najgłębszą wdzięcznością pospieszam z odesłaniem cennej książeczki. Sam ją całą przepisałem. Dla mnie i dla mej historji

163