Otwórz menu główne

Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/181

Ta strona została przepisana.


NATURALIZM
I NAJŚWIEŻSZE KIERUNKI ARTYSTYCZNE.

Piotr Chmielowski.jpg


Coraz częściej w pismach francuskich, a za niemi i w naszych pojawiać się zaczynają zdania, że naturalizm w krótkiem swojem, bo 25-cio letniem zaledwie, istnieniu już się przeżył, że ustąpić musi miejsca nowemu jakiemuś kierunkowi twórczości artystycznej.
Na czem ten nowy kierunek ma polegać; jakie mają być jego zasady i jak a metoda, dotychczas nikt, o ile wiem, nie kusił się określić; widać tylko z wielu przeglądów literackich, że wśród poetów i powieściopisarzy objawia się niezadowolenie z Zoli i jego szkoły, oraz pragnienie utorowania sobie dróg odmiennych.
Jedni więc toną w mistycyzmie, lubując się jego nieokreślonemi, lecz uroczemi dla dusz subtelnych i marzycielskich przestrzeniami bez granic; inni starają się utrwalić w kreacjach artystycznych przelotne, często napozór nieuchwytne całkiem stany swej duszy, wywołane bodźcem wewnętrznym, czy zewnętrznym, zyskując tym sposobem dla uczuć osobistych, dla subjektywizmu nowe w poezji uprawnienie, które naturalizm, odtwarzający zewnętrzne, zaobserwować się dające objawy, zakwestjonował.
Jeżeli te zjawiska literackie, wynikłe przedewszystkiem z opozycji przeciwko panującem u w powieściopisarstwie francuskiem naturalizmowi, zechcemy oprzeć na jakiejś podstawie teoretycznej; to znajdziemy ją w tej zasadzie, oddawna już wygłaszanej, ale przez psychologją spółczesną wszechstronnie rozwiniętej, że my w gruncie rzeczy nie poznajemy i nie możemy poznać rzeczy, jakiem i one są po za nami, lecz jedynie tylko stany naszej duszy, przez owe rzeczy wzbudzone, czyli innemi słowy, nasze wrażenia i wzruszenia.
W rozwinięciu tej zasady i zastosowaniu jej do twórczości artystycznej można utrzymywać, że najmozolniejsze nawet starania, by się w granicach przedmiotowego odtwarzania utrzymać, nie zdołają wywołać zamierzonego skutku odbicia świata rzeczywistego, jakim on jest pozewnątrz nas, będą to bowiem zawsze tylko odbicia naszych wrażeń i wzruszeń, uwolnione, co prawda,