Otwórz menu główne

Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/245

Ta strona została skorygowana.


PRZYCZYNEK DO DZIEJÓW NAUKI.

Karol Hertz.jpg


Jeżeli badacz rozwoju ludzkości sięgnie myślą na kilka tysięcy lat przed naszą erą, to jego oko duchowe ujrzy na dostrzegalniach Babilonu, na wieżach tajemniczych świątyń Egiptu mężów, poświęcających całe swoje życie obserwacji nieba. Lazurowe sklepienie z miljonami jego świateł od zarania dziejów zwracało na siebie uwagę człowieka. Do niego zwracał się kapłan egipski, gdy mu chodziło o zwiastowanie chwili wylewu karmicielki rzeki; na niem wróżbita chaldejski odczytywał wyroki bogów; ku niemu zwracał wzrok swój mieszkaniec dalekiego Wschodu, czatując na strasznego smoka, wroga gwiazdy dziennej. Zawsze i wszędzie człowiek uważał niebo za symbol trwałości, za siedlisko bogów nieśmiertelnych.
Gdy z upływem czasu berło wiedzy przeszło do rąk Greków, badanie nieba przybrało inny zupełnie charakter. Długo wprawdzie w umyśle tłumów gromo-władny Jowisz panował na niebie, lecz filozof grecki bardzo wcześnie przestał się zajmować miłostkami lekkomyślnych bogów i bogiń, a natomiast żywo go zajmowała harmonja ruchów ciał niebieskich. Wielcy myśliciele Grecji badali przyczyny ciekawych ruchów sklepienia nieba i gwiazd błądzących, starali się wymierzyć odległości i wielkości planet, a nawet wyznaczyć położenie gwiazd stałych. Zawiłym był układ Ptolemeusza. Sfery, cykle i epicykle, jak dziś wiemy, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, lecz pomimo to prace badaczy greckich stanowią podwalinę wspaniałego gmachu astronomji. Obserwacje Hipparcha i jego odkrycia stanowią świetną kartę w dziejach królowej nauk.

Kiedy w następstwie ślepy fanatyzm ogniem i mieczem wytępił wszystkie zdobycze ducha ludzkiego, wtedy wrodzona człowiekowi chęć poznania przyszłości na gruzach prawdziwej nauki wzniosła nowe świątynie, fałszywym wprawdzie bogom poświęcone, lecz pomimo to w nich przechowywała się iskra świętego ognia wiedzy, z której w następstwie wystrzelił jasny płomień prawdziwej nauki. Astrologja przekształciła się w astronomję. W epoce odrodzenia ludzkość nietylko odbudowała starożytną astonomję, lecz jeszcze dzięki

233