Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/305

Ta strona została przepisana.


TOPOGRAFJA GRECJI.

Kazimierz Kleczkowski.jpg


Pod wpływem widoku topograficznej karty Grecji bezwiednie nasuwa się myśli zapytanie: co zespolić mogło pierwotnych mieszkańców helleńskiej ziemi, we wszystkich kierunkach rozdzielonej przez górskie pasma i sterczące szczyty, które, niby placówki straży granicznej, żelaznym okalające kordonem, rozłączają od wieków sąsiadujące bratnie plemiona?
To zamknięcie, odosobnienie oddzielnych prowincji, stanowiących od wieków jednę organiczną, niepodzielną całość, do tego stopnia szczelne jest i niewzruszone, że nawet potoki nie mogąc sobie na powierzchni ziemi ujścia znaleźć, jakby dla zmylenia górskiej straży, wyżłabiają podziemne odpływy. W oddzielnej kotlinie uwięzione helleńskie plemiona, odrębnemi rządzone prawami, nietylko wytwarzają miejscowych bogów i bohaterów, ale nadto historją plemienną zamiast narodowej. Możnaby więc sądzić, że nieubłagana Ananke naprzód na karcie Grecji wypisała wieczne rozłączenie plemion wielkiej jednolitej narodowości.
Cóż więc później za złotych peryklesowych rządów zespoliło po całym obszarze półwyspu rozproszone maleńkie i słabe plemiona w jednę potężną panhelleńską całość, co skłoniło pod grozą srogiej kaźni w karne roty zeszerogowanych Doryjczyków do podania bratniej dłoni z obcej cywilizacji dumnym jońskim plemionom? Gdzież kryje się tajemne źródło potężnego prądu, który w oddzielnych górskich zakątkach długo tłumione iskierki rozdmuchał w świetny i święty płomień patrjotycznego zapału, mającego własność przelewania w słabych tytańskiej mocy termopilskich bohaterów?
Cóż więc ich zespoliło?
Od innych krajów przez morze odosobniona Grecja jest półwyspem, którego brzegi skaliste, ulegające zaciętej i odwiecznej z morskiemi falami walce, otworzyły dostępne, do każdej prowincji przenikające, głębokie zatoki i przystanie.
Co góry rozłączyły, to niezmierne brzegowe rozwinięcie znów łączy.

Stara to i często powtarzana prawda, że potrzeba jest twórczości matką. Niewolnik, któremu swobodę słowa odjęto, stwarza mowę migową, mieszkaniec

293