Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/340

Ta strona została przepisana.


INDUKCJA A DEDUKCJA.

Władysław Kozłowski.jpg


Do niedawna jeszcze trwał zacięty spór między zwolennikami indukcji a dedukcji. Empiryści, wyprowadzający z doświadczenia całą wiedzę ludzką, uznawali deukcję jako metodę, która w dochodzeniu prawdy, żadnej nie ma wartości i tylko obałamuca umysły swą formalistyką, mającą pozór głębokości, chociaż w gruncie rzeczy czczą i pustą. Przeciwnie idealiści, przyjmując za źródło wiedzy prawdy a priori, zarzucali indukcji brak pewności i utrzymywali, że sama tylko dedukcja jest naturalnym kierunkiem myślenia, doprowadzającym nas do wniosków koniecznych i bezwzględnie prawdziwych. Spór ten obecnie przycichł znacznie, z tem wszystkiem nie zupełnie jeszcze ustał. Do dziś dnia jeszcze dają się słyszeć głosy, które przyznają pierwszeństwo już-to indukcji już dedukcji, powtarzając przytem oklepane argumenty, niczego zgoła nie dowodzące, chyba tego jednego, że wyznawcy wyłącznie jednej tylko z owych dwóch metod o żadnej nie mają dostatecznego pojęcia.

Nie ulega wątpliwości, że tylko indukcja prowadzi do wykrycia nowych prawd, gdyż tylko za jej pomocą możemy dochodzić do uogólnień, obejmujących wszystkie fakty pewnego rodzaju, pomimo, że tylko niektóre z nich bywają zbadane. Kto jednakże gruntownie obeznał się z drogami, jakiem i umysł dochodzi do uogólnień w jakimkolwiekbądź zakresie wiedzy ludzkiej, ten łatwo się przekonał, że indukcja bez dedukcji jest niemożliwą, że bez jej współudziału żadnego kroku zrobić-by nie mogła. Indukcja nie jest prostem gromadzeniem faktów, lecz ich wyjaśnianiem. Wyjaśnianie to polega na wykazaniu ich wzajemnych stosunków do siebie, na wykrywaniu związków z całością przyrody. Badając fakty pewnego rodzaju, nie może umysł zacieśniać się w wyłącznej sferze danej wiadomości, lecz musi czerpać prawdy z innych gałęzi wiedzy; fakty bowiem każdego rodzaju, wiążąc się z innemi, nastręczają względy, do których wyrozumienia dochodzi się przez stosowanie do nich prawd, skąd-inąd zaczer-

328