Otwórz menu główne

Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/381

Ta strona została przepisana.


Bogactwem mieszkańców jest bydło, są futra zwierząt różnorodnych, np. gronostajowe i sobolowe, bo kraj bardzo obfituje w te zwierzęta; wosku i miodu zbytek mają. Pieniędzy nie używają wcale. Mężatki otwarcie, za pozwoleniem mężów, mają kochanków, których nazywają „pomocnikami“ małżeństwa; naodwrót jednak za hańbę jest uważane złamanie wiary małżeńskiej przez męża. Małżonkowie łatwo się rozwodzą za zgodą zobopólną, coraz to nowe zawierając związki“...
„Wino bardzo mało jest używane. Chleb jedzą czarny, razowy. Napoju dostarcza bydło, bo mleko w powszechnem jest użyciu. Naród językiem mówi słowiańskim, jak Polacy(!); język ten bowiem (t. j. słowiański) bardzo rozległe ma granice i wspólny jest wielu bardzo narodom“. Tu wylicza Boëmus ludy słowiańskie i wskazuje, jaką wiarę wyznawały. „Niektóre z tych ludów (t. j. słowiańskich według B.) wreszcie aż dotąd trwają w zaślepieniu pogańskiem, czczą bałwany, jak to czyni wielu z pomiędzy Litwinów“.
Hieromin Praski, który za papieztwa Eugienjusza IV[1] w kraju tym ewangelję opowiadał i który dla wiadomości współczesnych opisał obrzędy i zwyczaje narodu tego, mniej przedtem znane, mówi, że niektórzy z pomiędzy Litwinów, do których najpierw przyszedł, mieli po domach węże, i każdy z nich składał im ofiary, niby bóstwom domowym, że wreszcie on (t. j. Hieromin) dokazał tego, iż węże pozabijane zostały przez własnych ich czcicieli oprócz jednego, którego nie można było spalić.(?) Inni czczą ogień i czerpią z niego przepowiednie. Niektórzy ubóstwiają słońce pod postacią młota żelaznego ogromnej wielkości. Litwini mają księcia własnego, którego wielkim zowią, często jednak bardzo królowi polskiemu podlegają. Stolicą kraju jest Wilno, rezydencja biskupa, wielkością równa się Krakowu ze wszystkiemi jego przedmieściami; nie ma w niem domów, ciągnących się jednym rzędem, lecz, podobnie jak po wsiach, przegradzają je ogrody i sady. Dwa są w Wilnie bardzo obronne zamki; jeden z nich wznosi się na górze, niżej, na równinie, drugi“...
„W okolicy Wilna mieszkają, w wyznaczonych wsiach, Tatarzy, którzy według naszego zwyczaju zajmują się uprawą roli i handlem; językiem mówią tatarskim, wierzą w Mahometa, trzymając się sekty Saracenów“.

W rozdz. VIII o Żmudzi tak Boëmus prawi: „Z Prusami i Litwą graniczy kraik, Żmudzią zwany, lasami i rzekami otoczony, którego długość 50 mil wynosi. Zamieszkuje go lud rosły i piękny, ale dziki i obyczajów nieokrzesanych. Panuje tu wielożeństwo i pomimo pokrewieństwa po śmierci ojca syn żeni się z macochą, po śmierci brata — brat z bratową. Kruszców nie posiadają wcale. Domy budują nizkie, chaty z płótna (lnu — ex lino?) i słomy na podobieństwo spodniej części okrętu lub hełmu; zamiast okien na szczycie chat robią jeden, ale tak obszerny otwór, że ten oświeca cały dom z góry. W każdej chacie jest jedno ognisko z nieustannym ogniem, a naokoło niego siedzi cała rodzina i nie tylko warzy przy nim pożywienie, ale nadto grzeje się podczas silnych mrozów, z powodu których ziemia większą część roku jest zmarzłą. Łaźni parowych wcale nie mają. Lud ten chętnie wierzy w przepowiednie i wieszczby. Bóstwem najważniejszem był ogień, który uważali za święty i wieczny, ponieważ na wzgórzu wysokiem nad rzeką Niewiażą (Neyasa) ciągłem dodawaniem drzewa kapłan go podsycał. Władysław, król polski, który Żmudź na wiarę chrześcijańską nawrócił, rozkazał zagasić go, a wieżę, na której go podtrzymywano, zbu-

  1. Myli się Boëmus, gdyż Eugieniusz IV papieżem był od roku 1431 — 1447, Hieronim Praski zaś spalonym został w r. 1416.