Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/406

Ta strona została przepisana.


IDEAŁY.

Adam Mahrburg.jpg


W rzeczywistości pozapodmiotowej tak samo nie możemy stwierdzić istnienia ideałów, jak wyobrażeń, obaw, lub nadzieji. Dopóki w świecie nie powstał duch, zdolny czuć, postrzegać, wyobrażać, pożądać, dopóty nie było w nim, ani mądrości i głupoty, ani dobrego i złego, ani piękna i brzydoty, bo nie było nikogo, ktoby oceniał rzeczy i w postępowaniu swojem kierował się wynikami tej oceny. Każdy nowy twór przyrody, jako wypadkowa wzajemnych działań i oddziaływań jej składowych pierwiastków, z koleji staje się nowym czynnikiem, który w odrębny sposób oddziaływa na otoczenie i wywołuje w niem zmiany. Jak i kiedy powstały jestestwa życiem duchowem obdarzone, t. j. zdolne czuć, wyobrażać i pożądać — nie wiemy, ale przypuszczać musimy, że powstały one tak samo, jak wszystko inne, gdy z przebiegu zmian kolejnych wynurzyły się odpowiednie po temu warunki. Wtedy duch wystąpił jako odrębny czynnik, który zaczął za pośrednictwem ciała w odpowiedni sobie sposób przepostaciowywać otoczenie swoje, jak głaz w poprzek łożyska rzeki rzucony zmienia jej prąd i wytwarza wiry, których przedtem nie było.
Duch postrzega rzeczywistość i z materjału, którego doświadczenie dostarcza, tworzy własne normy oceny rzeczy i motywy działań ku ich przyobrażeniu skierowanych. Tym sposobem wszelkie wytwory ducha są także rzeczywistością: stanowią one czynniki niemniej w świecie potężne jak siły podziemne, które łańcuchy gór dźwigają, jak powietrze, woda i ciepło, które opoki kruszą i przerabiają na glebę.

Dwa są skrajne poglądy na znaczenie ideałów. Tak zwani ludzie praktyczni pobłażliwie machają ręką na sam dźwięk tego wyrazu, utrzymują bowiem, że „nie z tego chleb“, że wreszcie, o ile to nie nudne i niezbyt ryzykowne, dobre to na wety w chwilach uroczystszych, gdy się człek namozolił i przyzwoicie zaspokoił głód natarczywych potrzeb swoich. Ludzie znów o po-

394