Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/414

Ta strona została przepisana.


W charakterze żydów inflanckich, obok wstrętu do wszelkiej cięższej pracy, który uniemożliwia każde usiłowanie rządu, zachęcające ich do rolnictwa, głównie jeszcze dopatrzyć można: podstęp, chciwość, skłonność do oszustwa. Niemile uderza w oko bezustanne krzątanie się i pośpiech żydów, kręcących się po błotnistych ulicach miasteczek od rana do nocy. Nie widać w nich wewnętrznego spokoju. Chodzą zawsze pojedynczo, nigdy po dwóch. Nie słychać spokojnie prowadzonej rozmowy. W żywych ich i błyszczących oczach, odmiennych i nienaturalnych rysach twarzy przebija dobroduszność i zaufanie, ale tylko dopóki niema mowy o handlu i szacherce. Wielu z pomiędzy nich u właścicieli ziemskich spełnia obowiązki faktorów. Skoro podróżni (goście) do miasteczek przybędą, zaraz się oni zjawiają i w oberżach miejsce gospodarzy zastępują. Zapobiegliwość i ruchliwość takiego faktora z niczem nie da się porównać. Przez szczególną giętkość, potulność i pośpiech załatwiają najtrudniejsze sprawy. Przedmiot jakiś, który życzy sobie ktoś wyszukać i nabyć, chociażby jak najbardziej był ukrytym i trudnym do dostania, z pomocą faktora żyda w nader krótkim czasie sam nabywcy przedstawi się i to ze stron rozmaitych. Każdy chce być pierwszym do interesu. Czynni, grzeczni, niczem nie zrażający się, powiększają w swoim rodzaju ci szachraje i handlarze ruch i życie; gdzie widzą chociażby najmniejszy zarobek, nie żałują największych wysileń i zabiegów. Pomiędzy żydami Dynaburga, Rzeżycy i Lucyna, szczególnie wyróżniają się tacy faktorzy. Skoro żyd przedstawi się jako faktor, można być pewnym, że się w nim znajdzie zręcznego, roztropnego i niezmordowanego sługę, który nie lęka się ani nienawiści, ani wzgardy, i do którego w każdym interesie śmiało udać się można. Umieją odpowiedzieć na pytanie po polsku, po łotewsku, po rosyjsku, po niemiecku, a w Dynaburgu nawet i po francusku; po ukończonym zaś interesie, przemyślność takiego żyda, jego chyżość, jego milczenie, jego cierpliwość i wymowa, słowem: wszystkie jego cnoty kupują się za jakie parę złotówek. „Jeżeliś kiedy do jakiej drobnej sprawy użył żyda faktora“ — pisaliśmy przed laty na innem miejscu — „już trudno ci się go pozbyć, odtąd należy on do ciebie, albo raczej ty do niego; na ulicy idzie za tobą o 20 kroków, a o 10 odgadnie czego ci potrzeba. Siedzi na progu domu, do którego wszedłeś, przy wyjściu spotykasz się z jego wzrokiem pełnym szacunku, który doprasza się jakiego rozkazu; śpi na twoich schodach, pod twoim powozem, usługuje twoim ludziom, kłania się twemu psu na ulicy. Wszędzie go pełno; dwadzieścia razy wyłajesz go i odpędzisz, zniesie to i powróci. Chociaż się go usunie, zawsze nadejdzie dzień taki, taka chwila, taka okoliczność, że żyd będzie potrzebnym. Zaledwieś o tem pomyślał, już zjawia się jakby z pod ziemi, uniżenie zgięty, w postaci prawdziwie żydowskiej, którą nazwać można na pół stojącą, na pół klęczącą, — mina jego pokorna, ucho natężone. Jest to chwila tryumfu dla faktora; poświęcił on dla niej może jakie dwie doby, przez które uniżał się, męczył i czuwał. Zaledwieś przemówił, będziesz zaraz usłuchanym, i to z akuratnością, uszanowaniem, a kiedy nakoniec, po tylu trudach i ofiarach, ubogi ten brodaty sługa upragnioną odbiera nagrodę, ów pieniądz, na który z taką wytrwałością przez dni kilka pracował, dostrzeżesz w jego wdzięcznem wejrzeniu, że cię poleca łasce Abrahama i Izaaka, i gotów jest taką samą pracę za takąż małą nagrodę na nowo rozpocząć“.

Ponieważ zajęcie tego rodzaju nie wymaga zbyt wielkiej fizycznej pracy, przeto każdy żyd stara się, o ile możności, zostać w domu zajezdnym takiem factotum czyli faktorem. Cała umiejętność zasadza się na tem, aby mówić jak najwięcej, działać śpiesznie i zręcznie, chodzić na posyłki, wszystko to wyko-

402