Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/94

Ta strona została uwierzytelniona.

Wyszła w pole zrywać kwiatki i posłuchać pieśni,
Co jej zawsze zrana ptacy wyśpiewują leśni.
Dziś jednego braknie głosu, co tak słodko nucił:
— Ach! gdzież jesteś, skowroneczku, czemuś mnie porzucił?

Chyli dziewczę główkę na dół po bławatek modry
I wraz z oczu łez bolesnych trysnął strumień szczodry:
Pod bławatkiem pośród żyta skowroneczek leży —
Cóż się stało? patrzy dziewczę i oczom nie wierzy.

Cóż jest ptaszek?!... lecz ten pierwszy zawód w życia drodze
Rozwiał słodkich marzeń roje, zranił duszę srodze,
Ona śniła raj na ziemi, widzi padół płaczu
I poważna myśl się budzi o ziemskim tułaczu.

Ileż przeszło już pokoleń, ile przejdzie jeszcze...
Jak zielony liść, co zeschły jesienią szeleszcze,
Tak jej krasa, wiosna minie, przyjdzie życia zima,
Strudzonego na spoczynek wezwie Bóg pielgrzyma.

Zbladło dziewczę, lecz w jej sercu trwoga nie zagości,
Bo tam płomień wiary płonie i płomień miłości...
Blask ich drogę jej rozświeci śród życia zawieji,
I zakwitnie w duszy cudny, wieczny kwiat nadzieji.

W głębi słyszy głos: „Patrz! świat ten, tak piękny dla oka,
To odwiecznej prawdy tylko znikoma powłoka,
Prawdę kochaj, znikomości zdeptaj cienie marne,
I wytrwale idź bez żalu w szlaki cnót ofiarne.

„Przyjmij szczęście, gdy Bóg zdarzy, lecz patrz w koniec drogi,
A ogarnie duszę twoją pokój niebios błogi;
I twa postać błyśnie światu w anielstwa ozdobie —
Bóg tajemnie wstąpi w duszę i zamieszka w tobie“.

Umilkł głos, dzieweczka stoi, jakby w niebowzięta,
Ptaszka kładzie znowu w zboże, złożyła rączęta,
A modlitwę szepcą usta: „Panie! Twoja-m cała,
Wiecznie będę, jak ta ptaszka, chwałę Twą śpiewała!“


Kraków.Wincenty Stroka.



Upominek - ozdobnik str. 82.png


82