Strona:Z pogrzebu Mickiewicza na Wawelu 4go Lipca 1890 roku.pdf/14

Ta strona została przepisana.


większych naszych kaznodziejów, Hieronim Kajsiewicz, Semeneńko, Jański, Duński, Hube, nawrócenie na drogi Boże; w jego głowie powstała myśl założenia Zgromadzenia XX. Zmartwychwstańców. Pierwszym zawiązkiem tego było stowarzyszenie „Braci zjednoczonych,” które się za jego przewodem zawiązało dnia 19 grudnia 1834 r. po Spowiedzi i Komunii św. celem ćwiczenia się w pobożności i szerzeniu jej pomiędzy wygnańcami. Należeli do niego: Antoni Górecki, Cezary Plater, Stefan Witwicki, obaj Zalescy, Ignacy Domejko i Bohdan Jański.
Katolik z przekonania, pojmował Adam tę prawdę, że nie dosyć wyznawać wiarę, ale że jest obowiązkiem katolika ją szerzyć; więc miał to męstwo chrześciańskie, że w Lauzannie, pomiędzy protestantami w publicznych prelekcyach objaśniał chrześciańskiego poetę Prudencyusza, a nosił się z myślą wydawnictwa chrześciańskich autorów w tłómaczeniu.
Niczem to jednak w porównaniu z tym wpływem, jaki wywarł przez poezye swoje na serca narodu. Kto miał odwagę w Wilnie ogłosić w pierwszych tomikach poezyj swoich: Hymn na dzień Zwiastowania N. Panny Maryi, ten musiał naprawdę umieć „płakać i mówić pacierze,” a podobno w t. z. walce romantyków z klassykami odgrywał bardzo znaczną rolę ten właśnie moment religijnych przekonań. A tak, jak pomiędzy pierwszemi poezyami Hymn do Matki Boskiej zamieścił, tak i ostatnie swoje arcydzieło rozpoczął od wezwania Matki Boskiej, której w dziecinnych latach był przez matkę ofiarowany, będąc bliski śmierci i w Niej pokładał nadzieję, że go „powróci cudem na Ojczyzny łono;” a zakończył epopeę w uroczystość Matki Boskiej Zielnej.

Z gorącą wiarą łączyła się u Adama gorąca miłość Ojczyzny, bo jedno z drugiem zawsze idzie w parze. Miłość ojczyzny jest tak dawną, jak dawno ludy rolnicze osiadły na ziemi i poczęły ją w pocie czoła uprawiać; ona przykazaniem się stała, gdy Bóg ludowi wybranemu nadawał ziemię i dał czwarte przykazanie; ona uświęcona została, od kiedy Chrystus Pan nad przyszłym upadkiem swej ojczyzny zapłakał. Ta miłość ojczyzny wywołała natchnione treny Jeremiasza, który wyprosił sobie u króla Nabuchodonozora,