Strona:Z pogrzebu Mickiewicza na Wawelu 4go Lipca 1890 roku.pdf/7

Ta strona została przepisana.


Więc gdy naprawdę już go między sobą mamy, pozwólcie, proszę, że ten obrzęd uroczysty a żałobny, jeszcze przedłużę nieco. Albowiem potrzeba było, żeby w tym potoku słów i kapłan katolicki zabrał glos, aby zaznaczyć, że chociaż Mickiewicz jest już dzisiaj całego świata wykształconego własnością, to przecież nie przestał należeć do polskiego narodu – i naród go czci dzisiaj publicznie pogrzebem. A ponieważ to jest katolicki naród, więc go tu w katolickiej katedrze, jako katolika chowa, bo to był katolik. A chociaż, się nie mogło tego zabronić nikomu, żeby dokładał się do tej ogólnej czci żałobnej, to tego się przecie musi strzedz, żeby sobie go ktokolwiek przywłaszczał i poczytywał za swego, kto się wyparł Chrystusa i katolickiego Kościoła. Albowiem niemałą tej uroczystości dodaje świetność, że Kardynał świętego Rzymskiego Kościoła a Książę-Biskup Krakowski, oraz Książęta Kościoła naszego, Arcybiskupi i Biskupi go chowają, aby dać dowód, że to nie miała być czcza ceremonia i obrzęd narodowy, ale że to jest nabożeństwo katolickie. Więc tu się odbywały bezkrwawe ofiary Mszy świętej i uroczystą Ofiarę odprawił Ksiądz Kardynał, i my wszyscy tu zasyłamy do Boga modlitwy o spokój duszy Adama, bo wierzymy w to wszyscy, że chwała wiekuista, o którą dlań prosić mamy, większą dlań nagrodą, niż ziemskie pochwały. Zaczem i mnie jako cel przemówienia nietyle może przyświecać to, abym głosił wieszcza chwałę, bo trudnoby mi było coś do niej dodać, ile żebym z tej chwili skorzystał i pokazał, ile on się przyczynił swemi pieśniami do zbawienia dusz w naszym narodzie, bo z tego będzie najpiękniejszy wieniec jego żywota, którybym na tej trumnie pragnął także położyć.
Zaczynam więc w Imię Boże.

Kiedy przeciwko narodowi Izraelskiemu ciągnął z wojskiem assyryjskiem Holofernes, wtedy na radzie wojennej wystąpił Achior, hetman synów Ammon i radził najpierw się przekonać, czy żydzi są z Bogiem w zgodzie, bo mówił: póki jeno nie zgrzeszyli przed obliczem Boga swego, dobrze się z nimi dzialo: albowiem Bóg ich nienawidzi nieprawości. Teraz tedy mój panie, dowiaduj się: jeśli jest jaka nieprawość ich przed oczyma Boga ich, ciągnijmy do nich, bo je