Arab u mogiły konia

ARAB U MOGIŁY KONIA. [1]

(Naśladowanie.)



Spółnik[2] mych przygód, przyjacel[3] stary,
Drogi mój rumak, rumak mój kary,
Lżejszy nad wiater, niż zamieć burzliwa,
Zimny, pod zaspem piasków spoczywa.


Płacz, płacz pielgrzymie! nad niedolą cudzą,
Mieszaj twe jęki z mojemi,
Już go na boje pieśni nie wzbudzą,
Już nie zatętni po ziemi,
Król biegu, w biegu wyzionął tchnienie
Zdradzieckim pchnięty pociskiem,
Z piersi krwi czarnéj trysły strumienie
Tu — przy tém źródle pobliskiém.

Spólnik mych przygód, i. t. d.


Próżna ucieczka, obrona słaba,
Nic już się zdrajcy nie przyda.
Wnet poznał, poznał wściekłość Araba:
Jeszcze nie oschła z krwi dzida,
Potém do konia śpieszę z otuchą,
Że mu dech wstrzymam na chwilę,
Wołam i wołam, głucho i głucho,
Tam go więc złożył w mogile. —

Spólnik mych przygód, i. t. d.


Odtąd cierpienia dni moje struły,
Boję się cienia i spieki,
Odtąd na miłość, chwałę nieczuły,
Tęsknię od ludzi daleki.
Ta ziemia ojców droga, acz dzika,
Cała w mych oczach grobowcem,
Od palm kwitnących, woni trawnika
Stronię wielbłądów manowcem.


Spólnik mych przygód, i. t. d.

On gdy w południu paliło słońce,
Niosł mię w cień chłodnéj gęstwiny,
W nim miałem pomoc, miałem obrońcę
W zaciętych walkach z murzyny.
W tajnych, nieznanych sprawkach nikomu,
Jemum powierzał dni moje,
Latałem na nim jak połysk gromu,
I do kochanki i w pole.

Spólnik mych przygód, i. t. d.

Znałeś mój koniu! w szczęśliwszéj dobie,
Salemę w kwiecie urody,
Jak często płocha schlebiała tobie!
Z tobą biegała w zawody.
Swiéższa niż palmy owoc nieźrały,
Lękliwa sarna mniéj miła,
Pers mi ją uwiózł — ty byłeś stały,
Stały — Salema zdradziła.

Spólnik mych przygód, przyjaciel stary,
Drogi mój rumak, rumak mój kary,
Lżejszy nad wiater, niż zamieć burzliwa,
Zimny, pod zaspem piasków spoczywa.









  1. Znane jest z upewnień podróżopisarzy nadzwyczajne przywiązanie Arabów do koni swoich. W pięknéj tragedyj, Diusysa pod napisem: Abufar w sc. 5. Ak. IV. tak o swoim koniu Faran do Farazmina przemawia:
    „Przyjaciel mię czeka,
    „Razem woła nas podróż smutna i daleka,
    „On mi tylko pomocą; on mię sam pocieszy,
    „On ze mną niespodzianie tajemnie pospieszy
    „On się jedynie będzie dzielił moim losem,
    „Zna się z memi chęciami, pojźreniem i głosem.
    „Mój koń już na mnie czeka.
    (Tł. Brodzińskiego.)
  2. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – Spólnik.
  3. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – przyjaciel.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Bohdan Zaleski.